Łamanie ciszy wyborczej: Baner na płocie, sondaż w Internecie
Baner jednego z komitetów wyborczych powieszony na płocie bez zgody właściciela czy sondaż opublikowany na portalu internetowym – są pierwsze doniesienia o złamaniu trwającej ciszy wyborczej.
- 08.10.2011 13:31
Jak informuje portal tvn24.pl, Państwowa Komisja Wyborcza otrzymała już kilka tego typu zgłoszeń. Nie ujawnia jednak, w jakich miejscowościach ani regionach kraju złamano ciszę. O incydentach komisja poinformowała policję.
– Wszystkie tego rodzaju sytuacje, które są zgłoszone do Państwowej Komisji Wyborczej pisemnie czy w postaci e-maila, zostają przekazane bezpośrednio do właściwej jednostki policji w celu wszczęcia ewentualnego postępowania wyjaśniającego – poinformował przedstawiciel PKW.
Ostateczną decyzję czy faktycznie doszło do złamania ciszy wyborczej podejmuje sąd i to on nakłada ewentualne kary. Naruszenie nałożonego dobę przed wyborami zakazu może kosztować od 500 tys. do miliona złotych.
Dalej wisieć mogą bannery, plakaty i inne formy agitacji wyborczej, które wywieszono przed północą. Jednak PKW apelowała w piątek, by zdjąć wszelkie ulotki i plakaty umieszczone wewnątrz i na zewnątrz samochodów i środków komunikacji miejskiej.
Cisza wyborcza obowiązuje od dziś od północy i potrwa do zakończenia głosowania, czyli najprawdopodobniej do jutra do godz. 21.
Reklama
















Komentarze