Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lubelskie: Marszałek i wojewoda idą do Sejmu

Marszałek i wojewoda wybierają się do Sejmu. Lokalne władze czeka przemeblowanie.
Lubelskie: Marszałek i wojewoda idą do Sejmu
(Archiwum)
Trzęsienie ziemi szykuje się we władzach województwa. Do Sejmu wejdzie Krzysztof Hetman (PSL), marszałek województwa. Kto go zastąpi? Wszystko zależy od rządowych układanek. Hetman został marszałkiem na mocy porozumienia Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka. Lokalni działacze Platformy bezsilnie zgrzytali zębami, bo poprzednio samorządem województwa kierował Krzysztof Grabczuk (PO). Teraz Grabczuk jest wicemarszałkiem, nie dostał się do Senatu, więc może próbować wrócić na stanowisko. Jednak przeprowadzka Hetmana z Lublina do Warszawy nie jest wcale przesądzona. – Oceniam, że PSL nadal będzie miał marszałka, nie zechcą odpuścić – mówi nam jeden z członków władz regionalnych Platformy. A po Urzędzie Marszałkowskim krąży plotka, że Hetman pozostanie marszałkiem: zrezygnuje z poselskiego mandatu, jeśli nie dostanie ministerialnego stanowiska. Zainteresowany zapewnia: – Nie robiłem takich kalkulacji. – Czekam na oficjalne wyniki wyborów. Słyszałem wiele szczerych rad, żebym został w urzędzie – przyznaje Hetman. Na stanowisku mógłby go zastąpić Sławomir Sosnowski, teraz członek Zarządu Województwa. Nowym radnym sejmikowym zostanie Grzegorz Kurczuk. Dawny lider SLD w regionie oraz minister sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera, zastąpi Jacka Czerniaka. – Jeśli obejmę mandat poselski to miejsce w Sejmiku przypadnie Grzegorzowi Kurczukowi – potwierdza Czerniak. W Sejmie znajdzie się też wojewoda Genowefa Tokarska (PSL). Jeśli PO nie będzie miała marszałka, to za cenę stanowiska wojewody. Według naszych informacji w grę może wchodzić poseł Wojciech Wilk, który nie dostał się do Sejmu lub Henryka Strojnowska, obecna wicewojewoda. Największym zaskoczeniem wyborów jest świetny wynik Ruchu Palikota – w naszym konserwatywnym i katolickim regionie, zdobył dwa miejsca w Sejmie kosztem PO i PiS. W gmachu przy ul. Wiejskiej zasiądzie Zofia Popiołek, działaczka społeczna mieszkająca na Starym Mieście w Lublinie, która przyznaje, że wydała na kampanię 3 tys. zł i nie wywiesiła żadnego plakatu. Rekordową liczbę głosów zdobyła poseł Joanna Mucha (PO). Protestowała, kiedy władze partii ułożyły listy kandydatów (znalazła się na trzecim miejscu). Teraz pokonała nie tylko liderkę listy Magdalenę Gąsior-Marek, ale i zrobiła najlepszy wynik ze wszystkich kandydatów w regionie. Stanisław Żmijan, szef PO w województwie, przekonywał na wczorajszej konferencji prasowej, że PiS wygrał, ale zmniejsza się jego przewaga nad Platformą w okręgu lubelskim. – Jego samozadowolenie jest mało uzasadnione – komentuje Krzysztof Michałkiewicz, lider PiS. Faktycznie różnica między partiami Kaczyńskiego a Tuska powiększyła się z 12 proc. (w 2007 r.) do 13 proc. (2011 r.). Stanik nie pomógł Rozbierany spot wyborczy nie pomógł Katrzynie Lenart (SLD). Filmik obejrzało na youtube.com 79 tys. osób, ale kandydatka dostała tylko 500 głosów. Na pewno nie pomogła jej obecność na liście drugiej kandydatki o takim samym nazwisku. Gorzej Kraśnikowi Kraśnik nie będzie miał swojego reprezentanta w Sejmie. W mijającej kadencji byli nimi Jarosław Stawiarski (PiS) i Wojciech Wilk (PO). Teraz obaj przegrali. – Tam była ostra rywalizacja, przekraczane były granice obowiązujące w publicznej debacie. Wyborcy postanowili dać kandydatom czerwone kartki – ocenia Żmijan.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama