We wtorek informowaliśmy o tym, że działacze Stali Kraśnik zdecydowali się pożegnać z trenerem Anatolijem Ławryszynem.
(lukisz)
12.10.2011 19:53
Głównymi powodami rozstania miały być błędy popełnione przez szkoleniowca, po których jego drużyna straciła kilka punktów, a także brak licencji na prowadzenie zespołu w III lidze.
Murem za swoim trenerem stanęli jednak zawodnicy, którzy postanowili zawiesić treningi do czasu wyjaśnienia sprawy. Piłkarze wydali także oświadczenie.
– Nie jest tak, jak opisują to nasi działacze, którzy zrobili z trenera Ławryszyna kozła ofiarnego. Zwolnienie szkoleniowca związane jest z tym, że zdecydował się on zmienić w meczu z Unią Nowa Sarzyna Marcelego Packa, syna jednego z prezesów. We wtorek zostaliśmy poinformowani o zwolnieniu trenera, ale zupełnie się z tą decyzją nie zgadzamy.
Dlatego wspólnie zdecydowaliśmy się stanąć murem za szkoleniowcem i dopóki sprawa się nie wyjaśni zawieszamy treningi.
Jeżeli nie uda się dojść do porozumienia do niedzieli, kiedy ma zostać rozegrany mecz z Tomasovią to nie wyjedziemy na boisko. Mamy zamiar przyjechać na stadion i usiąść na trybunach wśród kibiców.
Możemy także porozmawiać z sympatykami Stali i dziennikarzami. Uważamy, że trener Ławryszyn nie zasłużył na takie traktowanie. Wspólnie osiągnęliśmy bardzo dużo. Wywalczyliśmy awans, a teraz dobrze radzimy sobie w III lidze.
To także duża zasługa trenera, który stworzył w zespole bardzo dobrą atmosferę. Wszyscy zawsze razem walczyliśmy o jak najlepszy wynik i teraz postanowiliśmy wstawić się za naszym trenerem – poinformowali nas piłkarze Stali Kraśnik.
Trener Ławryszyn złożył jednak rezygnację, a dodatkowo w oświadczeniu, które można przeczytać na stronie internetowej klubu podziękował zawodnikom za wsparcie i poprosił ich, aby nie przerywali treningów. O sprawę zapytaliśmy też prezesa Artura Rydzewskiego.
– W tej sytuacji wspólnie z Andrzejem Packiem zdecydowaliśmy, że nie będziemy już sponsorować Stali. Nie zabraniamy piłkarzom grać, ale my będziemy dawać pieniądze tylko na młodzież – powiedział nam prezes Rydzewski.
Komentarze