Gole Łukasza Gromby i Erwina Sobiecha zapewniły Lubliniance Wieniawie zwycięstwo nad rezerwami GKS Bogdanka. To już jedenasta wygrana zespołu trenera Marka Sadowskiego w tym sezonie. Lider śmiało idzie więc po rekord.
MAREK WIECZERZAK
15.10.2011 14:51
Gospodarze potwierdzili, że są najlepszym zespołem w tej lidze, a cała reszta może robić tylko za statystów. W sobotę zmierzyli się z najtrudniejszym przeciwnikiem, który osiągał ostatnio imponując wyniki. Okazało się, że dla Lublinianki nie miało to jednak większego znaczenia.
– Nasza gra nie wyglądała źle, ale przeciwnik dobrze się na nas ustawił – mówi Tomasz Hermann, trener łęcznian. – My prowadziliśmy grę a Lublinianka nas kontrowała i robiła to na tyle skutecznie, że w ten sposób strzeliła wszystkie bramki.
W piłce tak już jest, że wygrywa ten kto jest sprytniejszy i bardziej cwany.
Szkoleniowcowi gości nie brakowało już w tym meczu adrenaliny, jak to miało miejsce poprzednio, kiedy jego piłkarze gromili Stal Poniatową 12:1 i Unię Bełżyce 10:0. – Rzeczywiście teraz już miałem zagwarantowane emocje – przyznaje Hermann, który po pierwszej połowie i golu do szatni Marko Maticia miał jeszcze nadzieję na korzystny wynik.
Ale nie udało się, bo na Wieniawie gra Erwin Sobiech, który golem na 3:1 wybił gościom marzenia choćby o remisie.
– To był dobry mecz, który śmiało można podciągnąć pod poziom trzecioligowy – uważa Marek Sadowski, trener Lublinianki Wieniawy.
– Nie było fauli, kartek, bo wszyscy chcieli grać. Nastawiliśmy się na kontry i okazało się to sukcesem. Zwłaszcza druga akcja, po której gola strzelił Sobiech, była rodem z ekstraklasy.
Po tym zwycięstwie lublinianie mają już dziesięć punktów przewagi nad grupą pościgową. Już w niedzielę, na trzy kolejki przed końcem rundy jesiennej mogą świętować mistrzostwo półmetka. Wystarczy, że zwyciężą we Włodawie.
– Nie myślimy o tym. Skupiamy się na konkretnym meczu, który chcemy wygrać. Tytuł mistrza jesieni traktujemy z rezerwą. Najważniejsze jest to żeby na koniec sezonu być na pierwszym lub drugim miejscu w tabeli – podkreśla Sadowski.
Lublinianka Wieniawa Lublin – GKS Bogdanka II 3:1 (2:1)
Bramki: Gromba (29 z karnego), E. Sobiech (33, 65) – Matić (45).
Lublinianka: Zdunek – Mazurek, Paździor, Krupski, Boniaszczuk, Sebastianiuk, Ścibior (70 Majewski), Gołociński (75 Bielak), E. Sobiech, Artur Sadowski, Gromba (82 Wójcik).
Bogdanka II: Kowalik – Bodziak, Majewski, Maleszyk, Rembiesa (65 Bancerz), Matić, Iwanicki (83 Klajda), Wójcik, Paluchowski, Jonathan, Kusiak.
Sędziował: Erwin Paterek (Lublin). Widzów: 400.
Komentarze