W meczu na szczycie III ligi Avia Świdnik zremisowała u siebie z Karpatami Krosno 0:0. Największą niespodziankę sobotnich spotkań 11 kolejki sprawiły z kolei radzyńskie Orlęta. Podopieczni Zbigniewa Grzesiaka pokonali na wyjeździe Partyzanta Targowiska aż 3:0.
15.10.2011 17:00
Łukasz Gieresz i jego koledzy z Avii Świdnik zremisowali z Karpatami Krosno 0:0 (BARTEK ŻURAWSKI)
I tym razem gola dla "biało-zielonych" nie zdobył Jurij Michalczuk. W pierwszej połowie dla gości trafił Dariusz Ptaszyński, a w drugiej po jednym trafieniu dołożyli jeszcze Łukasz Kępa i Rafał Borysiuk.
Ten ostatni przymierzył do siatki przeciwników bezpośrednio z rzutu wolnego, z około 20 metrów. Partyzant miał jednak sporo sytuacji, ale gracze Piotra Kota mieli tego dnia spore problemy z celnością swoich strzałów.
I chociaż w przekroju całego meczu nie zasłużyli na porażkę to musieli się pogodzić ze startą wszystkich trzech "oczek". Orlęta z kolei przynajmniej do niedzieli mocno podskoczyły w tabeli, bo aż na czwarte miejsce.
W Świdniku podział punktów Avii z Karpatami wcale nie był zaskoczeniem. W trzech poprzednich latach w starciach obu ekip zawsze padał remis (1:1, 1:1 i 0:0).
Na dodatek w sobotę "żółto-niebiescy" musieli sobie radzić w dziesiątkę niemal przez całą drugą połowę, bo w 56 minucie czerwoną kartkę obejrzał Patryk Grzegorczyk.
Swój mecz 11 serii gier mają za sobą także piłkarze Podlasia. Bialczanie prowadzili od 5 minuty spotkania z Polonią Przemyśl po golu Pawła Komara, ale ostatecznie zremisowali z ostatnią drużyną w tabeli 1:1.
Drugi raz w tym sezonie z boiska wyleciał Adam Wasiluk, tym razem bramkarz gości obejrzał kartkę w 36 min za interwencję ręką poza swoim polem karnym.
Komentarze