Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Agitacja strażaków w czasie ciszy wyborczej do wyjaśnienia

Policja sprawdza, kto w trakcie ciszy wyborczej wysyłał do strażaków sms-y reklamujące Janusza Kułaka, kandydata na posła. – Ja nie mam z tym nic wspólnego – twierdzi Kułak. Dane strażaków mogły wyciec z wewnętrznego systemu.
\"Proszę o głos na kolegę po fachu, strażaka Janusza Kułaka. Ruch Palikota pozycja 6. Na pewno o nas wszystkich będzie pamiętał i godnie reprezentował” – sms-y takiej treści trafiły do strażaków w nocy z 7 na 8 października, czyli w trakcie ciszy wyborczej. Nie wiadomo, ile osób dostało tę wiadomość. – Wśród kolegów to był jeden z tematów rozmów po wyborach – komentuje jeden ze strażaków z Lublina. Numery do strażaków są w bazie Systemu Wspomagania Dowodzenia po to, by można było się z nimi szybko skontaktować. Co ciekawe, Janusz Kułak administruje systemem informatycznym straży pożarnej w Lublinie. Jak twierdzi, nie ma nic wspólnego z rozsyłaniem sms-ów. – Nie mam dostępu do danych strażaków, kwestie merytoryczne nie leżą w mojej gestii, odpowiadam tylko za to, by komputer, z którego dane są wprowadzane do systemu wewnętrznego, był sprawny – komentuje Kułak. Komendant wojewódzki straży pożarnej w Lublinie, kiedy dowiedział się o możliwości złamania ciszy wyborczej, powiadomił policję. – Prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Musimy ustalić, kto jest właścicielem numeru, z którego wysyłano sms-y – mówi Janusz Wójtowicz z lubelskiej policji. – Drugie postępowanie dotyczy naruszenia ciszy wyborczej. Sprawę wyjaśnia także sama straż pożarna.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama