Marszałek Krzysztof Hetman szefem klubu PSL?
Kierownictwo PSL chce, by szefem ich klubu parlamentarnego został 37-letni debiutant sejmowy, obecny marszałek województwa lubelskiego Krzysztof Hetman.
- 18.10.2011 19:40

Informację podała we wtorek Polska Agencja Prasowa, powołując się na \"źródła zbliżone do władz ludowców”. Hetman miałby przejąć funkcję szefa liczącego 28 posłów klubu od weterana sejmowego Stanisława Żelichowskiego.
Krzysztof Hetman był we wtorek w Brukseli.– Nie podjąłem nawet decyzji, czy zostanę posłem – powiedział i podkreślił jednocześnie, że o kandydaturach na stanowisko szefa klubu parlamentarnego decydują władze partii.
Jeden z polityków PSL uważa, że \"wypuszczenie” informacji o propozycji dla Hetmana, to sposób na to, by nie miał szans na pozostanie w samorządzie. Stronnictwo chce pokazywać bowiem w mediach młode twarze. Z tego powodu ludowcy namawiają Hetmana do przyjęcia mandatu posła.
Co leżałoby w obowiązkach Hetmana jako szefa klubu? – Organizuje pracę posłów, przypomina im oficjalne stanowisko i dyscyplinuje podczas głosowań. Jest jego reprezentantem w mediach – mówi Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL. I dodaje: To czysto medialne spekulacje. Kto zostanie szefem klubu, okaże się na jednym z pierwszych jego posiedzeń.
Sprawa ma być jeszcze omawiana pod koniec tygodnia podczas spotkania kierownictwa PSL. Ostateczną decyzję podejmą sami posłowie.
– Gdybyśmy mieli szefa klubu z naszego regionu, to byłaby dla nas bardzo dobra wiadomość – ocenia tymczasem Jan Łopata, poseł PSL. – To splendor i dodatkowy argument przy negocjacjach dotyczących województwa.
Krzysztof Grabczuk, członek zarządu województwa i były marszałek (PO), współpracujący na co dzień z Hetmanem, uważa, że nadaje się on na szefa klubu. – Ja byłem jego zwierzchnikiem, on był moim – przypomina Grabczuk. – Jest sprawny organizacyjnie, lubi słuchać i potrafi wyciągać wnioski. Im więcej parlamentarzystów z regionu na wysokich stanowiskach, tym dla nas lepiej.
Jeśli Hetman zdecyduje się na objecie mandatu posła, pojawi się wakat na stanowisku marszałka. – Wtedy cały Zarząd Województwa poda się do dymisji i radni wybiorą nowy skład – wyjaśnia Grabczuk i zastrzega: Na pewno Platforma nie zgodzi się, by ludowcy mieli dwa stanowiska – wojewody i marszałka, jak teraz.
Wśród następców Hetmana w Urzędzie Marszałkowskim wymienia się właśnie Grabczuka i wicemarszałka Sławomira Sosnowskiego z PSL. Pozostaje jeszcze kwestia obsadzenia stanowiska wojewody, bo Genowefa Tokarska z PSL również została posłem. Ale o tym zdecyduje premier Donald Tusk.
Reklama












Komentarze