Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Puławy - Okocimski 0:2, nieudany debiut na nowym stadionie

Pierwszy mecz na nowym stadionie i prawie 2000 kibiców na trybunach nie pomogły piłkarzom Wisły Puławy w pokonaniu lidera. Okocimski Brzesko okazał się zbyt silnym rywalem dla \"Dumy Powiśla”, która przegrała w sobotę 0:2.
Dzień przed spotkaniem trener Mariusz Sawa motywował swoich zawodników, mówiąc, że muszą zagrać na 120 procent. W przeciwnym wypadku nie mieliby, czego szukać na boisku, w starciu z najlepszym zespołem II ligi wschodniej. Piłkarze wzięli sobie te słowa do serca i od pierwszego gwizdka walczyli na całego. Trzeba przyznać, że rozegrali naprawdę niezłe zawody. W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali gospodarze i oddali sporo strzałów na bramkę Okocimskiego. Problem w tym, że żaden z nich nie znalazł drogi do siatki. Dwa razy groźnie i minimalnie niecelnie z dystansu uderzał Rafał Wiącek, a niezłą szansę z rzutu wolnego miał też Łukasz Giza. Do przerwy kibice nie obejrzeli jednak ani jednego gola, ale wszyscy byli przekonani, że z taką grą puławianie po przerwie znajdą wreszcie sposób na defensywę lidera. Po zmianie stron do głosu zaczęli jednak dochodzić podopieczni Krzysztofa Łętochy. Najpierw jednak wynik powinien otworzyć Giza, ale jego strzał w sobie tylko znany sposób odbił bramkarz Dawid Mieczkowski. Po chwili fatalnie spudłował Tomasz Ogar. Ekipa z Brzeska poprawiła się w 66 minucie, kiedy Rafał Kursa dał się nabrać na zamach Wojciechowi Wojcieszyńskiemu, a ten po chwili dośrodkował idealnie do Radosława Jacka, któremu nie pozostawało nic innego, jak z bliska wpakować piłkę do bramki Kamila Beszczyńskiego. Podrażniona Wisła rzuciła się do ataku i doprowadziła nawet do wyrównania. Mieczkowski znowu powstrzymał Gizę, ale był bezradny przy dobitce Konrada Nowaka. Niestety sędzia podjął kontrowersyjną decyzję i z powodu pozycji spalonej bramki nie uznał. Po zawodach było na kwadrans przed końcowym gwizdkiem. Wówczas Okocimski nie zmarnował sytuacji dwóch na jednego i na 0:2 po strzale do pustej bramki podwyższył Ogar. W efekcie Wisła chociaż pokazała się w starciu z liderem, z bardzo dobrej strony to musiała się pogodzić z kolejną porażką. Dodatkowo podopieczni trenera Sawy nie wygrali już w lidze od dziewięciu spotkań. Jeżeli jednak będą się prezentować tak, jak w sobotę to przerwanie passy meczów bez zwycięstwa powinno być jedynie kwestią czasu. W następnej serii gier puławianie zagrają na wyjeździe z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Wisła Puławy - Okocimski Brzesko 0:2 (0:0) Bramki: Jacek (67), Ogar (75). Wisła: Beszczyński - Gawrysiak, Kursa, Budzyński, Orzędowski - Giziński (72 Szczotka), Wiącek, Mokiejewski, Kozieł (60 Jabkowski) - Nowak, Giza (78 Romaniuk). Okocimski: Mieczkowski - Wawryka, Urbański, Jacek, Pawłowicz - Darmochwał (78 Krzak), Dynarek (46 Baliga), Pyciak, Litwiniuk (59 Wojcieszyński) - Trznadel, Głaz (46 Ogar) Żółte kartki: Budzyński (W) - Głaz, Baliga (O). Sędziował: Paweł Malec (Łódź). Widzów: 1800.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama