Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Chełmianka jedzie do Boguchwały na trudny mecz z Izolatorem

Jeszcze kilka tygodni temu piłkarze Chełmianki zajmowali pierwsze miejsce w tabeli III ligi lubelsko-podkarpackiej. Ostatnio jednak podopiecznym Waldemara Wiatra idzie trochę gorzej.
W poprzedniej kolejce przegrali z Siarką Tarnobrzeg 0:1 i był to już czwarty mecz z rzędu, w którym „biało-zieloni” nie wywalczyli kompletu punktów. W efekcie spadli aż na 10 miejsce. Na dodatek dzisiaj o godz. 15 zagrają na trudnym terenie w Boguchwale, gdzie w poprzednim sezonie przegrali 0:2. – Liga w obecnym sezonie jest bardzo wyrównana i naprawdę każdy może wygrać z każdym. Najlepiej widać to na przykładnie tabeli i naszego ostatniego meczu. Gdybyśmy pokonali Siarkę to bylibyśmy teraz na trzecim miejscu. Przegraliśmy jednak i zajmujemy dopiero 10 lokatę. Nie wygraliśmy od kilku kolejek, ale ciężko powiedzieć, z czego to wynika. Po prostu od czasu spotkania w Białej Podlaskiej nie możemy się pozbierać. Prowadziliśmy z Podlasiem dwa razy, a mimo to musieliśmy się pogodzić z porażką. Mamy jeszcze kilka kolejek i postaramy się poprawić naszą pozycję – mówi najlepszy strzelec Chełmianki Daniel Krakiewicz, który w tym sezonie zdobył cztery gole. „Biało-zielonym” do końca rundy jesiennej nie będzie jednak łatwo o punkty. Po meczu z Izolatorem ekipa z Chełma zmierzy się jeszcze z Orlętami Radzyń Podlaski, Stalą Sanok i Partyzantem Targowiska. W dzisiejszym spotkaniu w Boguchwale kolegom nie pomoże kontuzjowany Arkadiusz Słomka. Na uraz narzeka również rezerwowy bramkarz Paweł Szokaluk. Dzisiaj o godz. 14 swój mecz gra także Chełmianka II. A to oznacza, że trener Wiater nie będzie miał na ławce rezerwowych drugiego golkipera. Na dodatek będzie miał też mniejsze pole manewru wśród młodzieżowców. – Nie uważam, żebyśmy musieli jakoś specjalnie zmieniać naszą grę. Ostatnio nie wygrywamy, ale nie mamy powodu do wstydu. Daliśmy plamę jedynie w Łańcucie, gdzie przegraliśmy ze Strumykiem Malawa 0:4 na własne życzenie. Rywale grali bardzo agresywnie, a my daliśmy się stłamsić. Z Siarką gra wychodziła nam całkiem nieźle, ale przypadkowo straciliśmy gola i wszystkie trzy punkty. Spadliśmy w tabeli, ale w tej lidze wystarczy wygrać dwa mecze i można szybko wrócić do czołówki. Ci, którzy mieli rozdawać karty, czyli Partyzant, Izolator i Sanok, też grają w kratkę – przekonuje trener Waldemar Wiater.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama