Na trzy kolejki przed końcem rundy jesiennej piłkarze Lublinianki Wieniawy zapewnili sobie mistrzostwo półmetka. W niedzielę zespół trenera Marka Sadowskiego wygrał dwunasty mecz z rzędu. Z dobrej strony pokazał się 16-letni Przemek Gąsior, który zadebiutował w IV lidze
MAREK WIECZERZAK
23.10.2011 22:04
Jak na razie nikt nie jest w stanie zatrzymać piłkarzy Lublinianki Wieniawy. Na zdjęciu: Łukasz Grom
Na prawdziwe szaleństwo kibice z Wieniawy muszą poczekać do czerwca 2012, ale już teraz mogą mieć spore powody do radości. Piłkarze Lublinianki spełnili oczekiwania działaczy i wykonali pierwszy krok w kierunku awansu do III ligi.
Zwycięstwo we Włodawie nie przyszło im jednak łatwo. – Gdybyśmy ten mecz zremisowali to pewnie goście nie mieliby pretensji, bo mieliśmy mnóstwo sytuacji, których nie wykorzystaliśmy – nie może odżałować Marek Drob, trener Włodawianki. Miał też pretensje, że LZPN wyznaczył do prowadzenia meczu sędziego z Lublina.
– Nie do końca wiedziałem jak gra Włodawianka, bo nie miałem okazji jej obejrzeć w lidze, a jedynie w sparingach – mówi Marek Sadowski, trener Lublinianki Wieniawy. – To dlatego w pierwszej połowie zagraliśmy asekuracyjnie. Na drugą odsłonę wprowadziłem do gry 16-letniego juniora Przemka Gąsiora i chłopak zrobił dużą różnicę z przodu.
Co ciekawe, oprócz Gąsiora w niedzielę w IV lidze zadebiutował też jego rówieśnik Filip Ozimek. – Obaj są z drużyny juniorów młodszych.
W październiku skończyli 16 lat i mogą już grać w seniorach. To obiecujący chłopcy dlatego postanowiłem im dać szansę – tłumaczy Sadowski.
Okazja do zmian w składzie była też pewnym przymusem, bo z powodu kontuzji na mecz z Włodawianką wypadli Łukasz Gromba i Mateusz Majewski.
Na listę strzelców nie wpisał się tym razem Erwin Sobiech, ale nie zawiedli Rafał Krupski, który trafił idealnie głową po rzucie rożnym i Maciej Sebastianiuk, skuteczny egzekutor rzutu wolnego w 90 min.
– Pierwsza bramka ustawiła grę, bo poczuliśmy swobodę. Mogliśmy się skupić na defensywie i grać z kontry – przyznaje trener świeżo upieczonego mistrza półmetka.
Pierwsze miejsce jest już zajęte, ale za plecami lidera trwa zacięta walka o drugą lokatę. Wiele może rozstrzygnąć się już w sobotę, bo na Wieniawę przyjadą Orlęta Łuków.
Włodawianka Włodawa – Lublinianka Wieniawa Lublin 0:2 (0:0)
Bramki: Krupski (46), Sebastianiuk (90).
Włodawianka: Wereszczyński – Szynkora, Borys, Staszczak, Roczon, Kuczyński (72 Musz), Smolik, Nielipiuk, Chaciówka, Więcaszek, Zdolski.
Lublinianka: Zdunek – Mazurek, Paździor, Krupski, Ręba, Sebastianiuk, Boniaszczuk, Gołociński (75 Wójcik), E. Sobiech, Artur Sadowski (88 Ozimek), Ścibior (46 Gąsior).
Żółte kartki: Więcaszek, Staszczak, Chaciówka (W) – Sebastianiuk, Krupski, Wójcik (L). Czerwona kartka: Więcaszek (89 min, za drugą żółtą). Sędziował: Robert Podlecki (Lublin). Widzów: 600.
Komentarze