13 kolejka okazała się pechowa dla graczy Lublinianki Wieniawy, którzy przegrali pierwszym mecz w tym sezonie. Gospodarze byli jednak osłabieni brakiem doświadczonych piłkarzy. W dodatku rywal był z najwyższej półki.
MAREK WIECZERZAK
29.10.2011 16:28
W Lubliniance zabrakło w sobotę trzech liderów. Kontuzje wyeliminowały Łukasza Grombę i Jacka Paździora, a za kartki pauzował Maciej Sebastianiuk.
W tej sytuacji trudno nawet mówić o niespodziance, choć kibice z Wieniawy przyzwyczajeni do zwycięstw, także i teraz spodziewali się trzech punktów.
– Uważam, że nawet w tym składzie mecz był na remis – mówi Marek Sadowski, trener Lublinianki Wieniawy.
– Szkoda, że zakończyliśmy zwycięską serię. Jest w tym trochę winy naszego bramkarza Andrzeja Zdunka, ale w sumie to nie mam do niego pretensji, bo przez całą rundę grał poprawnie. Teraz przytrafiły mu się błędy, ale to ludzka rzecz. Na pewno nie robimy tragedii z tej porażki.
Orlęta potwierdziły, że ich miejsce w tabeli nie jest dziełem przypadku. – Ogranie zespołu, który wygrał dwanaście spotkań z rzędu robi wrażenie – komentuje Robert Różański, trener łukowian.
– Ale nie traktuję tego jako niespodzianki, bo od początku wierzyłem w swój zespół i w to, iż to właśnie my przerwiemy tę dobrą serię Lublinianki.
Zdaniem szkoleniowca Orląt kluczem do sukcesu było zastosowanie dokładnie takiej taktyki, jaką obierał do tej pory zespół z Wieniawy.
– Konsekwencja w grze, zabezpieczenie tyłów, no i kontry. Cieszę się, że nam się udało. Jestem niezadowolony tylko z drugiej połowy, bo to Lublinianka przeważała, a my strzeliliśmy dwie bramki po stałych fragmentach gry – opowiada Różański.
W następnej kolejce lidera zagra na wyjeździe z Omegą Stary Zamość i o trzy punkty też nie będzie mu łatwo. Na szczęście dla kibiców z Wieniawy do składu wrócą już Sebastianiuk, Paździor i Rafał Krupski. – Do końca rundy wykluczony jest jedynie Gromba – informuje trener Sadowski.
Lublinianka Wieniawa Lublin – Orlęta Łuków 1:3 (0:0)
Bramki: Gołociński (64) – Kierych (54, 85), Kopeć (90+3).
Lublinianka: Zdunek – Ręba, Mazurek, Boniaszczuk, Zych (82 Jeż), Baran (58 Majewski), Ścibior, Artur Sadowski, E. Sobiech, Gołociński, Gąsior (33 R. Bielak).
Orlęta: Lisiewicz – Szlaski, Bulak, Padysz, Przeździak, Kiryło (82 Kopeć), Kierych, Matuszewski (90 Marciniak), Purzycki (64 Kachniarz), Botwina (90 Witkowski), Buga.
Żółte kartki: Ścibior, Mazurek (L) – Purzycki, Padysz (O). Sędziował: Konrad Rękas (Chełm). Widzów: 400.
Komentarze