Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Budowlani Lublin rozpoczeli przygotowania do rundy rewanżowej

Budowlani Lublin już nie odpoczywają. Po zakończonej na początku listopada rundzie jesiennej zespół rozpoczął przygotowania do serii rewanżowej. Grudzień rugbyści zarezerwowali na zajęcia w siłowni i biegi w terenie.
Budowlani Lublin rozpoczeli przygotowania do rundy rewanżowej
Budowlani Lublin po pierwszej rundzie mają na koncie 15 punktów (BARTEK ŻURAWSKI)
Dorobek lublinian po pierwszej fazie nie rzuca na kolana. Na koncie ekipy trenera Andrzeja Kozaka jest 15 punktów. Budowlani wygrali trzy spotkania i doznali pięciu porażek. W efekcie zajmują dopiero szóste miejsce, tracąc do czwartej lokaty sześć oczek. To właśnie, zajmowana przez Orkana Sochaczew pozycja jest celem ekipy z ul. Krasińskiego. Zakończenie sezonu zasadniczego w czwórce gwarantuje występ w play off i otwiera drogę do walki o medale mistrzostw Polski. Cel wydawał się bardziej odległy, niż wiosną. Powodem były znaczące ubytki kadrowe. Sporą strata były odejścia Rafała Janeczki do Lechii Gdańsk i Rafała Szrejbera do Arki Gdynia. To dwaj reprezentanci Polski. Do I-ligowej Pogoni Siedlce przeszedł Paweł Piwnicki. Zabrakło także wypożyczonych Jakuba Kryszczuka i Łukasza Powałki. Po stronie przybyłych do Lublina trzeba odnotować Pawała Narojka z Siedlec. Już w trakcie sezonu udało się też pozyskać dwóch graczy ze Śląska: Tomasza Wojnowskiego i Patryka Frątczaka. – Liczyłem na znacznie więcej w naszym wykonaniu – przyznaje trener Kozak. – Nie jestem zadowolony z tego dorobku, jest tragicznie, straty są znaczące. Powinniśmy mieć tych punktów co najmniej o trzy więcej. Myślę o bonusach za porażki z Arką, Posnanią i Budowlanymi Łódź. Dlaczego nie udało się ugrać więcej? – Najważniejszym jest problem z grą jeden na jeden w obronie. Wielu naszych zawodników nie potrafi tego robić, a przeciwnik to wykorzystuje. Na niekorzyść wpływa też mała liczba zawodników, a więc brak rywalizacji – wylicza trener. – Jeśli nikt od nas nie odejdzie i uda nam się wzmocnić dwoma, trzeba graczami, podejmiemy walkę o czwórkę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama