Wszystko wskazuje na to, że Daniel Jeleniewski, po czterech latach przerwy, znowu będzie jeździł w Lublinie. 28-letni żużlowiec w najbliższych dniach powinien podpisać kontrakt z KMŻ Lublin.
MICHAŁ BECZEK
26.12.2011 18:15
Daniel Jeleniewski (z lewej) znowu będzie cieszył lubelskich kibiców swoją jazdą (MACIEJ KACZANOWSKI
– Parafki jeszcze nie złożyłem, ale rzeczywiście wygląda na to, że wrócę do "Koziołków". Na pewno miło będzie znowu jeździć przed lubelską publicznością – mówi Daniel Jeleniewski, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Orła Łódź.
– Pierwszych zawodników zakontraktujemy jeszcze przed końcem roku. Jeleniewski? Nie zaprzeczam, nie potwierdzam – unika odpowiedzi Dariusz Sprawka, prezes KMŻ.
Jako cele transferowe lubelskiego zespołu wymienia się m.in. Pawła Miesiąca, Dawida Stachyrę i Camerona Woodwarda. Mówiło się też o Angliku Chrisie Harrisie i Duńczyku Kennecie Bjerre.
– Nie stać nas na zawodników tej klasy. Kibice nie powinni czekać na hity transferowe, bo ich nie będzie. Chcemy zbudować silny i ambitny zespół, nie wydając olbrzymich pieniędzy, których zresztą nie mamy – tłumaczy Sprawka.
Znani żużlowcy będą za to jeździli w innych pierwszoligowych zespołach. GTŻ Grudziądz zakontraktował Petera Ljunga i Hansa Andersena, a Start Gniezno – Antonio Lindbaecka, Bjoerna Pedersena oraz Adama Skórnickiego. Obie drużyny, podobnie jak Lokomotiv Daugavpils i Orzeł Łódź, właściwie zakończyły już kompletowanie zespołów. Jedyną drużyna, które nie podpisała jeszcze umowy z żadnym żużlowcem jest... KMŻ.
– Nie oglądamy się na rywali, ale robimy swoje. Wiele klubów zdecydowało się sfinalizować umowy jeszcze przed 1 grudnia. My przestrzegaliśmy przepisów – zapewnia prezes lubelskiego klubu.
Kadra KMŻ powinna zostać zamknięta w połowie stycznia, przed oficjalną prezentacją zespołu, która podobnie jak w poprzednim roku odbędzie się w Galerii Olimp. Prawie pewne jest, że w przyszłym sezonie szkoleniowcem lubelskiego zespołu pozostanie Grzegorz Dzikowski.
W zbliżającym się sezonie budżet KMŻ wyniesie ok. 2 mln zł. Działacze mieli nadzieję, że milion dołoży miasto. Przed świętami odbyła się sesja Rady Miasta. Samorządowcy nie zdecydowali się jednak na taki krok.
– Na sport przekazano tylko 1,5 mln zł. To niewiele. Ale będą jeszcze inne konkursy, w których na pewno weźmiemy udział. Nadal liczymy na wsparcie radnych – kończy Sprawka.
Komentarze