Kibice Lubelskiego Węgla KMŻ mogą w czwartek poznać nazwisko pierwszego zakontraktowanego zawodnika na sezon 2012. Działacze klubu z Al. Zygmuntowskich nie śpieszą się na razie z ujawnieniem składu, ale wiadomo, że pracują nad tym pełną parą.
Marek Wieczerzak
28.12.2011 15:16
Duńczyk Mads Korneliussen ma startować w KMŻ (MADSKORNELIUSSEN.COM)
– Wysłaliśmy kontrakty do kilku zawodników – mówi Dariusz Sprawka, prezes KMŻ Lublin. Ilu? – Około ośmiu. Ale ich nazwiska zatrzymam w tajemnicy.
Uzgadniamy teraz szczegóły umów, dzwonimy do siebie, wysyłamy e-maile. Sami żużlowcy mają dużo pytań, bo dostali kontrakty według nowych wzorów PZMot – dodaje.
Tajemnicą poliszynela jest jednak, że z Polaków w Lublinie raczej na pewno wylądują Daniel Jeleniewski, Karol Baran i Paweł Miesiąc. Chęć powrotu wyraża też Dawid Stachyra.
Na celowniku KMŻ są też dwaj obcokrajowcy. To dobrze znany lubelskim fanom Australijczyk Cameron Woodward, który bronił barw „Koziołków” w minionym sezonie oraz Duńczyk Mads Korneliussen, jeżdżący ostatnio w polskiej lidze w Speedway Wandzie Kraków.
Korneliussen podpisał już kontrakty na sezon 2012 z zespołem ligi brytyjskiej Kyng\'s Lynn Stars oraz drużyną Rospiggarny Hallstavik, występującą w lidze szwedzkiej.
Teraz szuka klubu w Polsce i ma być to właśnie KMŻ. Przesądzona jest za to rezygnacja lublinian z innego Australijczyka – Tyrona Proctora, który nie dostał oferty nowej umowy.
KMŻ wciąż nie ma też oficjalnie trenera. – Myślę, że zaraz po Nowym Roku wiele się już w tej sprawie wyjaśni – mówi Grzegorz Dzikowski, który wprowadził lublinian do I ligi i ma duże szanse pozostania na stanowisku. – Spokojnie, najważniejsza jest teraz budowa zespołu.
Uważam, że idzie ona prawidłowo. Jestem w kontakcie z prezesem i wszystko jest na dobrej drodze żebym dalej trenował drużynę. Pośpiech nie jest wskazany jeśli popatrzymy na bałagan w sprawach organizacyjnych i regulaminowych w polskim żużlu – dodaje.
To samo mówi Sprawka. – Zwlekamy z podpisaniem umów, bo wciąż nie ma pewności jaki będzie kształt rozgrywek w sezonie 2012. Czy będą to dwie, czy też może trzy ligi. Są to poważne sprawy, bo od tego zależy m.in. ile będziemy płacić zawodnikom za uzyskane punkty – tłumaczy prezes lubelskiego beniaminka.
Komentarze