W Krasnymstawie nie zamierzają się poddawać. Drużynę Startu mają zasilić: bramkarz, środkowy obrońca i pomocnik. W kręgu zainteresowań jest m.in. Sławomir Tatysiak, którego III-ligowa Chełmianka spisała na straty.
MAREK WIECZERZAK
29.12.2011 11:09
Sławomir Kosior szykuje dla swoich piłkarzy plan, jak utrzymać się w IV lidze (ARCHIWUM)
Sytuacja Startu po rundzie jesiennej jest beznadziejna. Zespół z Krasnegostawu, z dwoma punktami na koncie, zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W tym sezonie nie wygrał jeszcze meczu, notując jedynie dwa remisy.
To spowodowało, że już w trakcie rundy ze stołkiem trenera pożegnał się Janusz Mieczkowski. Działacze zdecydowali się zastąpić go Sławomirem Kosiorem, który ostatnio prowadził Brata Cukrownika Siennica Nadolna, a wcześniej Ruch Izbica.
Jakie plany ma nowy szkoleniowiec?
– Wszyscy spisali nas już na straty, ale to tylko piłka i uważam, że mamy szanse na utrzymanie – mówi Sławomir Kosior. – Na pewno nie składamy broni. Pierwsze mecze pokażą na co nas stać, ale przystąpimy do tej rundy z zamiarem walki o utrzymanie. Na spotkaniu z zarządem powiedziano mi, że jeśli się uda to będzie dobrze, a jeśli nie, to mam zrobić wszystko żeby przygoda z okręgówką trwała tylko rok.
Wiadomo już, że piłkarze Startu rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej 11 stycznia. – Będziemy ćwiczyć u siebie, w planach nie ma wyjazdu na obóz – informuje trener Kosior.
Wygląda na to, że w porównaniu z rundą jesienną w Starcie nie dojdzie do wielu zmian. Jak na razie nie ma żadnych ubytków.
– Co prawda Tomasovia jest zainteresowana Sebastianem Sadowskim, ale oficjalnie nikt z Tomaszowa Lubelskiego nie zgłosił się do nas w tej sprawie – mówi Maciej Smolira, kierownik drużyny z Krasnegostawu.
Do Startu wraca natomiast Łukasz Rachwał, który ostatnio nigdzie nie grał.
– Prowadzimy też rozmowy z paroma zawodnikami, którzy mogliby do nas przyjść. Są to doświadczeni gracze. Jednym z nich jest Sławomir Tatysiak z Chełmianki. Szukamy też bramkarza, środkowego obrońcy i pomocnika – podkreśla Smolira.
– Wiem, że nasi działacze dzwonili do Tatysiaka i gdyby trafił do nas byłbym bardzo zadowolony, bo to bardzo doświadczony zawodnik – nie ukrywa trener Kosior.
Szkoleniowiec chce też sięgnąć po piłkarzy, którzy poprzednio grali w Starcie. – W sumie na liście jest czterech graczy. Z dwoma współpracowałem już wcześniej w prowadzonych przeze mnie drużynach. Ale na razie nie chcę zdradzać ich nazwisk – tłumaczy.
Komentarze