Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Adam Piekutowski trenerem w Lubliniance-Wieniawie

Pierwszy transfer Lublinianki-Wieniawy w rozpoczętym trzy dni temu zimowym okienku stał się faktem. We wtorek lider IV ligi porozumiał się z Adamem Piekutowskim, który będzie asystentem trenera Marka Sadowskiego i zajmie się szkoleniem bramkarzy w klubie.
– Ustaliliśmy, że Adam pozostanie u nas do końca sezonu – mówi Krzysztof Gil, prezes KS Lublinianka-Wieniawa. Współpraca z byłym zawodnikiem Wisły Kraków, a ostatnio trenerem bramkarzy w Motorze Lublin jest częścią szerszego planu działaczy klubu. – Chcemy stworzyć szkółkę, w której będziemy szkolić bramkarzy z całego Lublina i okolic. W końcu Lublinianka słynie z wychowania kilku bardzo dobrych golkiperów m.in. Arkadiusza Onyszki, Jakuba Wierzchowskiego czy też samego Piekutowskiego. Być może uda nam się nawiązać do tych tradycji – tłumaczy Gil. U progu starego roku władzom Lublinianki-Wieniawy udało się załatwić już wszystkie formalności związane z przekształceniem. – Nasza spółka jest już zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym, a zgodnie z uchwałą PZPN od 1 stycznia zostaliśmy pełnoprawnym członkiem związku. Przejęliśmy już od stowarzyszenia Wieniawa wszystkie drużyny. Teraz, oprócz seniorów, mamy jeszcze osiem grup młodzieżowych – wyjaśnia prezes Gil. Piłkarze lidera IV ligi rozpoczną przygotowania do rundy rewanżowej 10 stycznia. Na razie w kadrze nie ma żadnych zmian. – Jesteśmy zainteresowani Mateuszem Kłykiem z Orionu i bramkarzem Granitu Bychawa Markiem Pachulcem. Co do Imedy Putkaradze to na razie wyjechał na wschód szukać klubu i jeśli nie znajdzie tam niczego wówczas pewnie przyjdzie do nas. Nie zabiegamy o niego na siłę, bo on ma ambicje grać w wyższej lidze, a poza tym interesują nas zawodnicy, którzy zwiążą się z nami na dłużej. Nie rozglądamy się szczególnie za wzmocnieniami, bo mamy w kadrze 26 zawodników i żeby ktoś przyszedł, to ktoś musi odejść – podkreśla prezes Lublinianki-Wieniawy. A na to się raczej nie zanosi. Co prawda Erwinem Sobiechem zainteresowana jest Stal Kraśnik, a nawet podobno Motor Lublin, to są małe szanse, że zabraknie go wiosną w ekipie z Wieniawy. – Erwin podpisał u nas deklarację gry na cały sezon. Oczywiście, jeśli będzie chciał teraz odejść to go puścimy, ale nie za darmo – zastrzega Krzysztof Gil. Niewykluczone, że działacze lubelskiego klubu sami podziękują niektórym graczom. – Jest czterech chłopaków, którzy muszą zmienić swoje podejście do treningów i gry. Musimy z nimi poważnie porozmawiać. Jeśli to nic nie da, to się rozstaniemy – twierdzi prezes Lublinianki-Wieniawy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama