Ósma po rundzie jesiennej Janowianka będzie wiosną walczyć o zachowanie tej pozycji. Dlatego w Janowie Lubelskim nie będzie żadnych rewolucji. Trenerem pozostaje Andrzej Wachowicz. Żaden z zawodników nie zgłosił chęci odejścia, klub nie zamierza też na razie nikogo pozyskiwać.
Marek Wieczerzak
04.01.2012 13:37
– Pierwsze zajęcia mamy 16 stycznia i wtedy może się coś w tym względzie zmienić – zastrzega Andrzej Wachowicz. – Na razie jednak nie zanosi się na ubytki kadrowe. Nawet Maciej Kurzyna chce u nas dalej grać, mimo studiów w Warszawie.
Nie wiem jeszcze tylko co będzie z Sebastianem Brytanem. Chciałbym żeby został, ale jeśli znajdzie sobie klub w wyższej lidze to go nie zatrzymamy. W jego przypadku nie do końca jasna jest też sytuacja zdrowotna, bo wciąż ma pewne problemy – dodaje.
Piłkarze Janowianki będą się przygotowywać do rundy rewanżowej na miejscu, wyjazd na zgrupowanie nie wchodzi w rachubę. – Mamy tu halę, Orlika, basen i to nam wystarczy. W czasie ferii zrobimy sobie jakiś obóz dochodzeniowy – tłumaczy Wachowicz.
Janowianie mają już zaklepanych ośmiu sparingpartnerów. Zaczną 21 stycznia z Igrosem Krasnobród, a potem czekają ich jeszcze mecze kontrolne z Roztoczem Szczebrzeszyn (1.02), Gromem Różaniec (4.02), Unią Nowa Sarzyna (8.02), AMSPN Hetman Zamość (11.02) POM Iskrą Piotrowice (18.02), Returnem Krzeszów (25.02) i Pogonią Leżajsk (3.03).
– Mamy jeszcze wolne dwa terminy: 28 stycznia i 10 marca. Szukamy chętnych do gry – dodaje szkoleniowiec Janowianki.
Wiele wskazuje na to, że pod względem finansowym w klubie też nie będzie większych zmian. – Myślę, że nasz tegoroczny budżet pozostanie mniej więcej na tym samym poziomie co wcześniej – tłumaczy Krzysztof Deruś, wiceprezes ds. finansowych Janowianki.
– Dużo zależy tu jednak od wsparcia miasta, bo te środki stanowią 80-90 procent naszego całego budżetu – dodaje.
A chodzi o niemałe, publiczne pieniądze z konkursu na realizację zadań z zakresu kultury fizycznej i sportu.
Władze klubu złożą w czwartek w urzędzie miasta wniosek o dotację w wysokości 200 tys. zł. To czy je dostaną okaże się w przyszłym tygodniu. Szanse są jednak spore, bo do wzięcia jest w sumie 260 tys. zł, o 10 tys. zł więcej niż w 2011 roku.
Komentarze