Wolność za dwie flaszki, czyli jak prokuratura polowała na celników
Przyznasz się - pójdziesz do domu. Nie przyznasz się - stracisz wszystko. Tak przemyska prokuratura zbierała materiał dowodowy przeciwko celnikom. Skończyło się kompromitacją.
- 06.01.2012 16:18
Reklama













Komentarze