Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Karol Strug wraca do Stali Poniatowa

Karol Strug z Unii CKFiS Bełżyce, Jarosław Grykałowski z Czarnych Dęblin, Sebastian Dziosa ze Zwolenianki Zwoleń i Sławomir Radzikowski z Powiślaka Końskowola – to czwórka piłkarzy, którzy niemal na sto procent zagrają wiosną w Stali Poniatowa.
Wszyscy mają się stawić już w poniedziałek, na pierwszym treningu zespołu. To samo dotyczy Michała Radziejewskiego i Daniela Piłata z Vikinga Leśniczówka. Chęć gry w IV-ligowcu zadeklarował też Michał Berliński, były zawodnik Orłów Kazimierz, a ostatnio Czarnych. – Jesteśmy już dogdani ze wszystkimi, pozostaje kwestia porozumień z klubami – mówi Henryk Kamiński, trener Stali. I zapowiada, że to nie koniec wzmocnień. – Będziemy szukać dalej, bo zależy nam na utrzymaniu i zrobimy wszystko żeby tak się stało – dodaje szkoleniowiec. Na jego celowniku wciąż są m.in. Piotr Gałkowski i Rafał Piwowarski z Unii. Już wiadomo, że zawodników Stali będzie tak dużo, że podczas treningów zostaną podzieleni na dwie grupy. – Jedną będę prowadził ja, a drugą Wojtek Kamiński – tłumaczy trener poniatowian. Ale pod koniec stycznia zrobi się już luźniej, bo na obóz dochodzeniowy, planowany w ferie zakwalifikuje się tylko 24 piłkarzy. – Wyznacznikiem, kogo zostawić, a kogo odrzucić będzie sparing z Powiślakiem Końskowola, który rozegramy 28 stycznia – zapowiada Kamiński.
Ruch Ryki zaczyna przygotowania do rundy wiosennej już dziś. Na razie w zespole nie ma żadnych roszad. – Jest cisza, nikt nie zgłaszał chęci odejścia, więc mam nadzieję, że uda nam się utrzymać kadrę z jesieni – mówi Paweł Warda, trener Ruchu. A więc o sile zespołu nadal będą stanowić m.in. Wojciech Kępka i Tomasz Sikora. Pewne jest, że kibice beniaminka nie mają co liczyć na głośne transfery. – Nie stać nas na wzmocnienia składu, a jedynie na jakieś uzupełnienia. Ale na razie nie mam nawet nikogo na oku – dodaje szkoleniowiec. Jest za to nadzieja, że do kadry powrócą Karol Krogulec, Mateusz Madej i Maciej Pawlik. Cała trójka nieźle radziła sobie w okręgówce, ale w IV lidze nie miała okazji zagrać z powodu kontuzji. – Wygląda na to, że z ich zdrowiem jest coraz lepiej. Liczę na nich wiosną – podkreśla Warda. W pierwszym sparingu Ruch zagra 21 stycznia z Sępem Żelechów. Następni w kolejce są m.in. Opolanin Opole Lubelskie, Zryw Sobolew, Wilga Garwolin i Hetman Gołąb. Piłkarze Orląt Łuków, którzy po rundzie jesiennej są wiceliderem IV ligi i mają duże szanse na awans, rozpoczynają w czwartek przygotowania do rundy rewanżowej. Do końca stycznia zespół będzie trenował na swoich obiektach. Potem wyjedzie na obóz do Zimnej Wody. Ale tam też zawodnicy będą się czuć jak u siebie, bo miejsce zgrupowania znajduje się zaledwie 10 km od Łukowa. Przygotowania będą standardowe. – Hala, siłownia, basen, Orlik – wylicza Robert Różański, trener Orląt. Na razie w kadrze łukowskiej drużyny nie zanosi się na duże zmiany. – Być może na pierwszym treningu pojawią się dwie lub trzy nowe twarze, ale będą to zawodnicy z okolicy, żadne głośne nazwiska. Nie powiem kto, bo nie mam nawet pewności, czy zostaną u nas na dłużej – mówi Różański. Szkoleniowiec wicelidera liczy, że wiosną w jego zespole nie zabraknie trójki piłkarzy testowanych prze II-ligową Pogoń Siedlce. Chodzi o Sylwestra Bugę, Macieja Kiryło i Michała Botwinę. – Nie mam żadnych sygnałów żeby mieli odejść. Gdyby było inaczej wiedziałbym o tym. Dlatego spodziewam się ich na pierwszych zajęciach – podkreśla Różański. Wiadomo już, że do startu ligi łukowianie rozegrają siedem sparingów. Na początek, 28 stycznia, z Ruchem Ryki, a potem z Podlasiem Biała Podlaska (4.02.), Orlętami Radzyń Podlaski (11.02.), GKS Bogdanka II (18.02.), Chełmianką (25.02.), Czarnymi Węgrów (4.03.) i Podlasiem Sokołów Podlaski (10.03.). – Szukamy też sparingpartnera na 8 lutego, kiedy będziemy kończyć obóz – dodaje trener Orląt. Z końcem 2011 roku klub uregulował wszystkie zaległości pieniężne wobec zawodników. Teraz mogą więc skupić się wyłącznie na przygotowaniach do rundy wiosennej. – Już dawno w Łukowie nie było tak dobrze. To ważne, bo dzięki temu piłkarze są zadowoleni i przystąpią do zajęć z dużo większym zapałem. Nasz cel na wiosnę to wygrywać w każdym meczu – kończy Różański.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama