Karol Strug z Unii CKFiS Bełżyce, Jarosław Grykałowski z Czarnych Dęblin, Sebastian Dziosa ze Zwolenianki Zwoleń i Sławomir Radzikowski z Powiślaka Końskowola – to czwórka piłkarzy, którzy niemal na sto procent zagrają wiosną w Stali Poniatowa.
Marek Wieczerzak
08.01.2012 12:26
Wszyscy mają się stawić już w poniedziałek, na pierwszym treningu zespołu. To samo dotyczy Michała Radziejewskiego i Daniela Piłata z Vikinga Leśniczówka. Chęć gry w IV-ligowcu zadeklarował też Michał Berliński, były zawodnik Orłów Kazimierz, a ostatnio Czarnych.
– Jesteśmy już dogdani ze wszystkimi, pozostaje kwestia porozumień z klubami – mówi Henryk Kamiński, trener Stali. I zapowiada, że to nie koniec wzmocnień.
– Będziemy szukać dalej, bo zależy nam na utrzymaniu i zrobimy wszystko żeby tak się stało – dodaje szkoleniowiec. Na jego celowniku wciąż są m.in. Piotr Gałkowski i Rafał Piwowarski z Unii.
Już wiadomo, że zawodników Stali będzie tak dużo, że podczas treningów zostaną podzieleni na dwie grupy.
– Jedną będę prowadził ja, a drugą Wojtek Kamiński – tłumaczy trener poniatowian. Ale pod koniec stycznia zrobi się już luźniej, bo na obóz dochodzeniowy, planowany w ferie zakwalifikuje się tylko 24 piłkarzy.
– Wyznacznikiem, kogo zostawić, a kogo odrzucić będzie sparing z Powiślakiem Końskowola, który rozegramy 28 stycznia – zapowiada Kamiński.
Ruch Ryki zaczyna przygotowania do rundy wiosennej już dziś. Na razie w zespole nie ma żadnych roszad.
– Jest cisza, nikt nie zgłaszał chęci odejścia, więc mam nadzieję, że uda nam się utrzymać kadrę z jesieni – mówi Paweł Warda, trener Ruchu. A więc o sile zespołu nadal będą stanowić m.in. Wojciech Kępka i Tomasz Sikora. Pewne jest, że kibice beniaminka nie mają co liczyć na głośne transfery.
– Nie stać nas na wzmocnienia składu, a jedynie na jakieś uzupełnienia. Ale na razie nie mam nawet nikogo na oku – dodaje szkoleniowiec.
Jest za to nadzieja, że do kadry powrócą Karol Krogulec, Mateusz Madej i Maciej Pawlik. Cała trójka nieźle radziła sobie w okręgówce, ale w IV lidze nie miała okazji zagrać z powodu kontuzji.
– Wygląda na to, że z ich zdrowiem jest coraz lepiej. Liczę na nich wiosną – podkreśla Warda. W pierwszym sparingu Ruch zagra 21 stycznia z Sępem Żelechów. Następni w kolejce są m.in. Opolanin Opole Lubelskie, Zryw Sobolew, Wilga Garwolin i Hetman Gołąb.
Piłkarze Orląt Łuków, którzy po rundzie jesiennej są wiceliderem IV ligi i mają duże szanse na awans, rozpoczynają w czwartek przygotowania do rundy rewanżowej. Do końca stycznia zespół będzie trenował na swoich obiektach. Potem wyjedzie na obóz do Zimnej Wody. Ale tam też zawodnicy będą się czuć jak u siebie, bo miejsce zgrupowania znajduje się zaledwie 10 km od Łukowa. Przygotowania będą standardowe.
– Hala, siłownia, basen, Orlik – wylicza Robert Różański, trener Orląt.
Na razie w kadrze łukowskiej drużyny nie zanosi się na duże zmiany.
– Być może na pierwszym treningu pojawią się dwie lub trzy nowe twarze, ale będą to zawodnicy z okolicy, żadne głośne nazwiska. Nie powiem kto, bo nie mam nawet pewności, czy zostaną u nas na dłużej – mówi Różański.
Szkoleniowiec wicelidera liczy, że wiosną w jego zespole nie zabraknie trójki piłkarzy testowanych prze II-ligową Pogoń Siedlce. Chodzi o Sylwestra Bugę, Macieja Kiryło i Michała Botwinę.
– Nie mam żadnych sygnałów żeby mieli odejść. Gdyby było inaczej wiedziałbym o tym. Dlatego spodziewam się ich na pierwszych zajęciach – podkreśla Różański.
Wiadomo już, że do startu ligi łukowianie rozegrają siedem sparingów. Na początek, 28 stycznia, z Ruchem Ryki, a potem z Podlasiem Biała Podlaska (4.02.), Orlętami Radzyń Podlaski (11.02.), GKS Bogdanka II (18.02.), Chełmianką (25.02.), Czarnymi Węgrów (4.03.) i Podlasiem Sokołów Podlaski (10.03.).
– Szukamy też sparingpartnera na 8 lutego, kiedy będziemy kończyć obóz – dodaje trener Orląt.
Z końcem 2011 roku klub uregulował wszystkie zaległości pieniężne wobec zawodników. Teraz mogą więc skupić się wyłącznie na przygotowaniach do rundy wiosennej.
– Już dawno w Łukowie nie było tak dobrze. To ważne, bo dzięki temu piłkarze są zadowoleni i przystąpią do zajęć z dużo większym zapałem. Nasz cel na wiosnę to wygrywać w każdym meczu – kończy Różański.
Komentarze