Zawodnicy Trefla rozpoczęli drugą rundę z wysokiego pułapu, gładko pokonując zespół z Nysy. Tym samym zrewanżowali się rywalom za nieoczekiwaną porażkę z pierwszej części sezonu.
Artur Ogórek
08.01.2012 18:45
– Pokonanie tego zespołu było naszym celem nadrzędnym. W dodatku udało nam się tego dokonać z nawiązką – komentuje Witold Skubiszewski, filar zamojskiej drużyny.
– Mogliśmy nawet wygrać do zera. Najpierw Michałowi Dąbrowskiemu zabrakło trochę szczęścia, a później, kiedy wynik był już przesądzony, Daniela Puchalskiego zastąpił Kamil Puchalski.
W Treflu w ustawieniu drużyny nastąpiła zmiana. W tej rundzie na pierwszym stole będzie grał Maciej Nowaliński. – Daniel był kontuzjowany, a Maciek cały czas robił postępy. Myślę, że ta roszada powinna wyjść na dobre. Już mecz z Nysą to pokazał, bo Maciek wywalczył 2,5 pkt.
Pokonał Karola Szotka i Bartosza Kwodawskiego, którzy mają za sobą grę w ekstraklasie. A przecież dla niego to dopiero pierwszy sezon przy pierwszym stole. Czy mamy szansę na trzecie miejsce? Spróbujemy to zrobić, ale nie wszystko zależy od nas. Nadarzyn musi gdzieś pogubić punkty – dodał Skubiszewski.
Jeśli Stone Master Trefl wskoczy na trzecie miejsce, a z grupy południowej do ekstraklasy wejdzie przynajmniej jeden zespół, zamościanie za rok spróbują powalczyć o awans.
– Kolejnym warunkiem będzie znalezienie dodatkowych sponsorów. Jeżeli to się uda, wtedy spróbujemy wzmocnić skład. Najlepiej jakimś Chińczykiem – stwierdził prezes klubu Wojciech Skuba.
Stone Master Trefl Zamość – AZS PWSZ Nysa 8:2
Maciej Nowaliński – Bartosz Kwodawski 3:1 * Michał Dąbrowski – Karol Szotek 2:3 * Maciej Nowaliński – Karol Szotek 3:0 * Michał Dąbrowski – Bartosz Kwodawski 3:2 * Witold Skubiszewski – Paweł Chudoba 3:1 * Daniel Puchalski – Dawid Kurowski 3:0 * Witold Skubiszewski – Dawid Kurowski 3:1 * Kamil Puchalski – Paweł Chudoba 2:3 * Nowaliński/Dąbrowski – Szotek/Chudoba 3:1 * Puchalski/Skubiszewski – Kwodawski/Kurowski 3:0.
Najwyższej porażki w tym sezonie doznał Sygnał. To pierwszy mecz, w którym beniaminek nie zdobył nawet punktu. Najbliższy tego był Paweł Kozieł, ulegając 2:3 Markowi Klaskowi. Takim samym stosunkiem przegrali też w deblu Marcin Litwiniuk i Paweł Kozieł, z Krzysztofem Marcinowskim i Dariuszem Kiełbem.
Jednak Kolping, to obok Edbaru 23 Lublin, główny faworyt do awansu. Zespół z Jarosławia znalazł się na czele tabeli, ale Edbar swoje spotkanie z AZS UE Wrocław przesunął na późniejszy termin.
Wyniki innych meczów: Kolping – Sygnał Lublin 10:0 * Opoka Trzebinia – BISTS Bielsko-Biała 8:2 * Wanzl Scania Nadarzyn – Strzelec Frysztak 9:1.
1. Jarosław 10 18 85-15
2. Edbar 23 9 18 72-18
3. Nadarzyn 10 15 66-34
4. Zamość 10 12 61-39
5. Trzebinia 10 12 50-50
6. Nysa 10 9 42-58
7. Bielsko-Biała 10 7 33-67
8. Frysztak 10 5 31-69
9. Sygnał 10 2 28-72
10. Wrocław 9 0 22-68
Komentarze