Niewielu cudzoziemców chce skorzystać z abolicji
W Lubelskiem przebywa nielegalnie nawet półtora tysiąca cudzoziemców, ale niewielu chce skorzystać z abolicji. W naszym województwie wnioski o zalegalizowanie pobytu złożyły zaledwie 33 osoby.
- 09.01.2012 20:07
Od 1 stycznia obcokrajowcy mogą legalizować swój pobyt w Polsce. Dostaną zezwolenie na mieszkanie w naszym kraju przez dwa lata. W tym czasie mogą pracować na podstawie umowy o pracę oraz starać się np. o status uchodźcy czy polskie obywatelstwo. Wyjdą z szarej strefy, zapłacą podatki i skorzystają z opieki państwa.
– Mój pracodawca nie jest zainteresowany, by zatrudnić mnie legalnie. Mówi, że to podniesie mu koszty – mówi Stepan z Ukrainy. Od wiosny pracuje nielegalnie na podlubelskich budowach i boi się, że po ujawnieniu tego faktu będzie miał kłopoty, także w rodzinnym Lwowie. – Ciszej jedziesz, dalej zajedziesz – mówi.
Podobnie myśli chyba większość \"nielegalnych”, bo w całej Polsce do końca ubiegłego tygodnia złożyli tylko 441 wniosków o legalizację pobytu. W naszym województwie zrobiły to zaledwie 33 osoby.
– Najwięcej, bo 15 wniosków, złożyli obywatele Armenii. Ukraińcy złożyli 9 wniosków, obywatele Gruzji 4, a Azerbejdżanu, Pakistanu, Egiptu, Wietnamu i Algierii po jednym – wylicza Małgorzata Tatara z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Tymczasem urząd szacuje, że w naszym regionie przebywa nielegalnie 1200-1500 obcokrajowców. – Spodziewam się, że najwięcej osób zechce zalegalizować pobyt w ostatnim miesiącu, czyli w czerwcu – mówi Maciej Zięba, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców LUW. I dodaje: Teraz wielu obcokrajowców jeszcze się zastanawia. Może obawiają się deportacji? – zastanawia się.
Aleksander, który często gra na skrzypcach na lubelskim deptaku, pochodzi z Ukrainy. Polskie obywatelstwo ma od kilku lat. Pytany o małe zainteresowanie abolicją wśród swoich rodaków, mówi: Być może nie mają uporządkowanych wszystkich spraw na Ukrainie?
O abolicję mogą też starać się osoby, które nie spełniają kryteriów, ale chcą legalnie wyjechać z Polski. Do czasu rozpatrzenia wniosku ich pobyt jest legalny. – Po opuszczeniu urzędu taki człowiek nie musi się obawiać, że zostanie zatrzymany i deportowany. Może opuścić Polskę, a na granicy nie dostanie adnotacji, że jest osobą niepożądaną w Polsce i strefie Schengen, co mogłoby skutkować zakazem wjazdu na okres do pięciu lat – tłumaczy Ewa Piechota, rzecznik Urzędu do Spraw Cudzoziemców
Z poprzednich abolicji skorzystało w naszym województwie ok. 600 (w 2003 r.) i 30 (w 2007 r.) osób. Teraz kryteria legalizacji są łagodniejsze. O abolicję mogą starać się osoby, które przebywają w Polsce nielegalnie i nieprzerwanie od 20 grudnia 2007 r. Cudzoziemcy, którym odmówiono nadania statusu uchodźcy i orzeczono o ich wydaleniu z Polski, skorzystają z nowych przepisów, jeśli ich pobyt jest nieprzerwany od 1 stycznia 2010 r. Informacji o abolicji udzielają pracownicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego pod nr tel. 81 74 24 732.
Reklama












Komentarze