W pierwszej części sezonu Alfa zagrała cztery mecze na wyjazdach, odnosząc w nich komplet zwycięstw. Niestety, dobra passa została zakończona w Zielonej Górze, gdzie lepszy od radzynian okazał się ZKS Drzonków.
ARTUR OGÓREK
10.01.2012 22:12
W tym meczu trudno było wskazać faworyta. Co prawda ZKS, z niepokonanym wciąż w lidze Lucjanem Błaszczykiem, zajmował drugą lokatę w tabeli, ale goście też mieli swoje atuty.
Na półmetku sezonu zasadniczego Alfa plasowała się na trzecim miejscu i zasłużenie okrzyknięto ją rewelacją rozgrywek. W dodatku w poprzedniej kolejce ograła Bogorię Grodzisk Mazowiecki, a Radek Mrkvicka i Wenliang Xu zwyciężyli w prestiżowych turniejach. Chińczyk w swoim pokonał nawet Błaszczyka.
Niestety, w meczu ligowym nie udało mu się już tego powtórzyć. Zawodnik gospodarzy ograł do zera Xu. Znacznie trudniej poszło mu z Mrkvicką, który podobnie jak wcześniej w Radzeniu Podlaskim, był bliski pokonania utytułowanego rywala.
– Radek w pierwszym secie prowadził 10:8, ale przegrał 13:15. W czwartym natomiast zdołał doprowadzić do remisu 10:10, jednak znowu końcówka należała do przeciwnika – mówi trener Alfy Dariusz Wierzchowski.
– Czech przyznał później, że Błaszczyk rozegrał doskonałe pojedynki. On po prostu jest najlepszym zawodnikiem w lidze. Widać też, że wyciągnął wnioski z ostatniej porażki z Wenliangiem.
Pomimo zwycięstw lidera ZKS, radzynianie wcale nie musieli wracać do domu bez punktów. Przeciwnie, powinni pokusić się przynajmniej o minimalną wygraną. Bo we wtorek w ekipie z Drzonkowa nie mógł wystąpić Chińczyk Lei Yi, który próbował nawet rozwiązać kontrakt z klubem.
Powinniśmy inaczej ustawić drużynę, bo rywale nie mieli wyjścia i musieli zdecydować się na taką kolejność.
ądziłem jednak, że tym razem z Błaszczykiem uda się wygrać. Ale nie trzeba było kalkulować, tylko Xu posłać jako trzeciego. Wtedy byłaby szansa na zwycięstwo. Podobny błąd popełniła u nas Bogoria – przyznaje szkoleniowiec Alfy.
Po tej porażce beniaminek spadł na czwartą pozycję w tabeli. Od stawki odskoczyły Bogoria i ZKS, ale niżej zrobił się już duży ścisk. Dlatego każdy mecz będzie miał teraz kolosalne znaczenie. W najbliższej kolejce (31 stycznia) do Radzynia Podlaskiego przyjedzie aktualny mistrz Polski – Olimpia-Unia.
– W Grudziądzu wygraliśmy, ale oni nie mieli w składzie Bartosza Sucha. Mimo to postaramy się wykorzystać atut własnej hali. Spróbujemy jakoś zaskoczyć rywali. Możemy na przykład zmienić ustawienie.
Dwie najbliższe kolejki mogą sporo namieszać, bo odległości między drużynami są naprawdę niewielkie – dodał Dariusz Wierzchowski.
ZKS Drzonków - Alfa Bank Spółedzielczy Radzyń Podlaski 3:1
Lucjan Błaszczyk – Wenliang Xu 3:0 (11-6, 11-8, 11-3) * Tomasz Rakowski – Radek Mrkvicka 0:3 (8-11, 6-11, 6-11) * Daniel Bąk – Jacek Nowokuński 3:0 (11-8, 11-5, 11-9) * Lucjan Błaszczyk – Radek Mrkvicka 3:1 (15-13, 11-6, 6-11, 13-11)
Pozostałe wyniki 10 kolejki: Bogoria Grodzisk Mazowiecki – Armada BTTS Silesia Miechowice 3:0 * Olimpia-Unia Grudziądz – Odra Roeben KGHM Metraco Miękinia 3:0 * SPAR AZS Politechnika Rzeszów – Gorzovia Romus Gorzów 3:0 * Ostródzianka Condohotels Morliny Ostróda – Poltarex Pogoń Lębork 3:1.
1. Grodzisk 10 24 28-11
2. Drzonków 10 23 27-13
3. Rzeszów 10 19 23-15
4. Radzyń Podlaski 10 18 21-18
5. Miechowice 10 15 21-22
6. Ostróda 10 15 18-19
7. Grudziądz 10 13 19-21
8. Gorzów 10 13 18-22
9. Lębork 10 8 17-28
10. Miękinia 10 2 7-30
Komentarze