Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uczniowie nie chodzili do szkoły. Starostwo nie ocenia wyników kontroli

Powiat nie ocenia, bo nie może, zakresu ani ustaleń kontroli prowadzonej przez kuratorium. Tak Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim komentuje nieprawidłowości w Zespole Szkół w Chodlu, które wykryli wizytatorzy lubelskiego kuratorium.
Starostwo jest organem prowadzącym szkołę, o której napisaliśmy wczoraj. Nauczyciele ZS w Chodlu promowali do następnych klas uczniów, których miesiącami nie było na lekcjach. W dziennikach lekcyjnych ich rubryki z ocenami były puste, a w szkolnych papierach nie było śladu, że zdawali egzaminy komisyjne. Odpowiednie dokumenty znalazły się dopiero po miażdżących dla szkoły wynikach kontroli kuratorium. Jak przekonuje dyrektor placówki, były w domu jednego z nauczycieli, który zabrał je, żeby uzupełnić podpisy. Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim, do której kuratorium skierowało sprawę, odmówiła wszczęcia postępowania. Wnioski pokontrolne zostały przesłane do Starostwa Powiatowego w Opolu. Co urzędnicy z nimi zrobili? – Wyjaśniam, że jest ścisły rozdział kompetencji w zakresie nadzoru nad placówkami oświatowymi pomiędzy kuratorium a organem prowadzącym – powiatem. Powiat nie ocenia, bo nie może, zakresu ani ustaleń kontroli prowadzonej przez kuratorium – odpowiada Agnieszka Dec, z-ca naczelnika Wydziału Edukacji, Zdrowia, Kultury i Sportu w opolskim starostwie. Dodaje, że powiat \"prowadzi permanentnie kontrole we wszystkich placówkach oświatowych”, w tym w Zespole Szkół w Chodlu. – Kontrole prowadzone przez powiat w zakresie rachunkowości, sprawozdawczości i gospodarki finansowej nie wykryły istotnych nieprawidłowości. W zakresie pewnych uchybień zostały wydane zalecenia pokontrolne dla dyrektora, jednak nie kwalifikowały się do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych ani też kierowania do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych – ucina Dec. Kuratorium zamierza wystąpić do prokuratury o kserokopię akt sprawy. – Wtedy zastanowimy się, co dalej zrobić z tą sprawą – zapowiada lubelski kurator Krzysztof Babisz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama