Omega Stary Zamość, jako pierwsza tej zimy drużyna IV ligi, sfinalizowała transfer nowego zawodnika. Do zespołu beniaminka oficjalnie dołączył Sylwester Zdunek. 23-letni napastnik odgrywał swego czasu czołową rolę w Chełmiance, a ostatnio występował w III-ligowej Stali Sanok.
Marek Wieczerzak
14.01.2012 23:29
Piłkarz pojawił się w minionym tygodniu na zajęciach Omegi i szybko doszedł do porozumienia z działaczami klubu ze Starego Zamościa. Zgodę na transfer wyraziła też Stal, a umowa ma być podpisana lada dzień.
Nowy nabytek Omegi już pokazał się z bardzo dobrej strony. Na kończącej ubiegłotygodniowe zajęcia wewnętrznej grze, rozegranej na boisku w Zawadzie, strzelił trzy gole. Jego drużyna – „Niebiescy” pokonała zespół "Czerwonych" 6:3 (3:1).
Oprócz Zdunka do siatki trafiali też Łukasz Sękowski, Maciej Bojar, Bartosz Nizioł, Paweł Lewandowski oraz junior Łukasz Ramian i Piotr Chadaj z zespołu rezerw.
To nie koniec zbrojenia w Omedze, która chętnie widziałby też w swoich szeregach 18-letniego Mariusza Zająca, obrońcę Unii Hrubieszów. Do zespołu ma też dołączyć doświadczony zawodnik z wyższej ligi, ale jego nazwisko jest na razie trzymane w tajemnicy.
W Starym Zamościu chcą w ten sposób wyrównać straty, bo do Izbicy odchodzi Andrzej Ignaciuk, Roman Blonka kończy karierę, a Michał Denis może wylądować w Podlasiu Biała Podlaska.
Goździołko wróci do gry?
Wszystko wskazuje na to, że wiosną tego roku Marcin Goździołko znów będzie grał na IV-ligowych boiskach. Wychowanek Lublinianki, który najlepszy okres piłkarskiej kariery spędził w Legionie Tomaszowice, przymierza się teraz do występów w Lewarcie Lubartów.
Goździołko zajmował się ostatnio trenerką w Orionie Niedrzwica i Rohlandzie Tuszów, ale od tygodnia bierze udział w treningach lubartowskiej drużyny. Napastnik zamierza na razie przepracować u trenera Grzegorza Białka okres przygotowawczy i dopiero potem, wspólnie ze szkoleniowcem podejmie decyzję, czy pozostanie w zespole.
Lubartowianie powinni być w rundzie rewanżowej silniejsi, bo do klubu wrócili z wypożyczenia do Bogdanki Łukasz Mitaszka i Damian Maleszyk.
Tego pierwszego Lewart chciał co prawda definitywnie wytransferować do Łęcznej, ale prezes Janusz Mitura nie doszedł do porozumienia w kwestiach finansowych z Arturem Kapelko. Są też i straty. Kibice Lewartu nie zobaczą wiosną między słupkami Michała Wilkołka.
Jego kontuzja okazał się na tyle poważna, że doświadczony bramkarz postanowił zakończyć karierę. Wilkołek nie odchodzi jednak z klubu. Trener Białek zaoferował mu posadę asystenta i szkoleniowca bramkarzy, a ten przystał na taką propozycję. W sobotę Lewart rozegra pierwszy tej zimy sparing, z GKS Dąbrowica.
Komentarze