Kradli krowy. Już pięciu aresztowanych
Najpierw na kradzieżach bydła wpadli dwaj bracia. Następnego dnia policjanci zatrzymali ich trzech znajomych. To też bracia. Teraz prokuratura sprawdza, ile kradzieży mają na koncie.
- 20.01.2012 17:05
Pierwsi dwaj bracia wpadli w nocy z niedzieli na poniedziałek w Sługocinie pod Niemcami. Z obory miejscowego rolnika wyprowadzili dwa byki i jałówkę. Gospodarz wraz z rodziną ruszył za złodziejami po śladach pozostawionych na śniegu. Policjanci z Niemiec schwytali złodziei i odzyskali bydło.
Szybko okazało się, że bracia nie działali sami. Według ustaleń prokuratury, oborę, z której można ukraść bydło wskazali im trzej znajomi, którzy również są braćmi. Do Sługocina pojechało więc pięciu mężczyzn. Rozdzielili się po wyprowadzeniu zwierząt z obory. Przy krowach zostali dwaj bracia, a pozostali poszli po samochód.
W podobny sposób ci sami złodzieje ukradli w grudniu krowy ze stodoły w Panieńszczyźnie. Zabrali trzy zwierzęta. Ponieważ do samochodu zmieściły się tylko dwa, jedną z krów zostawili na polu.
Złodzieje bydła poznali się w więzieniu w Siedlcach. Grupą kierowała trójka braci. To oni wybierali obory, z których uprowadzano krowy, to oni zajmowali się sprzedażą zwierząt.
Reklama













Komentarze