Trzecioligowcy z naszego regionu wrócili na boiska i w miniony weekend rozegrali pierwsze mecze kontrolne. Zwycięstwo zanotowała Tomasovia, która pokonała Koronę Łaszczów 2:0. Od porażki 0:4 sparingi rozpoczęła za to Stal Kraśnik, która nie sprostała Motorowi Lublin.
22.01.2012 17:13
W niedzielę w Rzeszowie nie doszedł z kolei do skutku mecz Orląt Radzyń Podlaski ze Stalą Stalowa Wola. Z powodu śnieżycy spotkanie przełożono na poniedziałek.
Podopieczni Zbigniewa Grzesiaka w niedzielę rozpoczęli zgrupowanie w Dukli. Były szkoleniowiec Lublinianki zabrał na obóz 22 zawodników, ale tylko jednego nowego – Andrzeja Danielaka.
Ponadto w kadrze znalazło się kilku najzdolniejszych juniorów. – Niewykluczone, że ktoś dojedzie do nas podczas obozu, ale szczerze mówiąc na razie się na to nie zanosi.
a pewno jednak rozglądamy się za wzmocnieniami, bo przydałoby się zastąpić przede wszystkim Tomka Tymosiaka i Piotr Hermanna. Obaj należeli do podstawowych graczy i na pewno byłem z nich bardzo zadowolony.
Ten pierwszy przychodził do nas jako junior, ale z każdym kolejnym spotkaniem przechodził metamorfozę i naprawdę radził sobie bardzo dobrze. Teraz ma jednak okazję załapać się do kadry pierwszoligowego zespołu.
To dla niego duża szansa i oczywiście cieszę się z tego. Gdyby pojawiła się jednak możliwość, żeby do nas wrócił to bardzo chętnie bym na to przystał – mówi Zbigniew Grzesiak.
Trener Bohdan Bławacki w sparingu z Koroną sprawdzał graczy z Ukrainy, a także Marcina Chaciówkę z Włodawianki Włodawa. I ten ostatni ustalił wynik na 2:0. Wcześniej pierwszego gola dla Tomasovii zdobył Mateusz Rejs.
W barwach "niebiesko-białych” wystąpiło wielu młodych graczy, z tych bardziej doświadczonych zagrali jedynie: Łukasz Bartoszyk i Piotr Waśkiewicz.
Jest też szansa, że w klubie zostanie Piotr Joniec, który w sobotę także pojawił się boisku. Spotkanie toczyło się jednak w trudnych warunkach, bo boczne boisko w Tomaszowie Lubelskim było całkowicie pokryte śniegiem.
Wysoko z Motorem przegrali podopieczni Tomasza Jasika. Stal Kraśnik testowała Rafała Raka i Bartosza Kawałka z Opolanina Opole Lubelskie, a także kilku zawodników zza wschodniej granicy.
Obcokrajowcy niczym szczególnym się jednak nie wyróżnili i najprawdopodobniej będą musieli poszukać klubów, gdzie indziej. Z dobrej strony pokazał się za to Emmanuel Udoudo, który mógł przynajmniej raz wpisać się na listę strzelców, ale zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem rywali.
– Motor był od nas silniejszy. Lublinianie zagrali już z nowymi piłkarzami: Danielem Koczonem i Dawidem Ptaszyńskim. W pierwszej połowie straciliśmy jednak dwie głupie bramki, a można było ich uniknąć.
W drugiej odsłonie obaj trenerzy przeprowadzili sporo zmian i obraz gry nieco się zmienił. Mieliśmy kilka szans, ale ostatecznie nie udało się zdobyć ani jednego gola. W przyszłym tygodniu zagramy w piątek z Wisłą Puławy, a dzień później z Unią Bełżyce – mówi piłkarz Stali Daniel Szewc.
Komentarze