Zapaśniczki mają trudniej od swoich kolegów – w igrzyskach olimpijskich mogą wystąpić tylko w czterech kategoriach. Dla mężczyzn jest w sumie siedem. I właśnie w jednej z wag – 55 kg, rywalizują zawodniczki z naszego regionu: Agata Pietrzyk z Suplesu Kraśnik i Katarzyna Krawczyk z Cementu-Gryfa Chełm.
Artur Ogórek
22.01.2012 17:50
Walka obu zapaśniczek rozpoczęła jeszcze w ubiegłym roku. W tym natomiast pierwszym akcentem był Puchar Polski w Osielsku.
I nie o medale głównie chodziło, tylko o miejsce w reprezentacji i udział w turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich. Choć wywalczona kwalifikacja nie jest indywidualna, tylko dla kraju. A to oznacza, że jedna zawodniczka może zdobyć miejsce, a druga pojechać do Londynu.
W marcu w Belgradzie zostaną rozegrane mistrzostwa Europy, ale paradoksalnie żadna z zapaśniczek, nawet złota medalistka, nie wywalczy paszportu olimpijskiego. Dopiero później odbędą się trzy turnieje kwalifikacyjne.
Najpierw europejski, od 18 do 23 kwietnia w Sofii. Później dwa światowe – pierwszy w Chinach i drugi w Finlandii. – System jest bardzo trudny – podkreśla wiceprezes Cementu-Gryfa Chełm Mieczysław Czwaliński.
– Nie wiem, dlaczego nie można zdobyć kwalifikacji już podczas mistrzostw Starego Kontynentu. Przecież w tej sytuacji przestają one mieć istotne znaczenie. Dla każdego najważniejsze są igrzyska. Wszyscy przygotują formę na turnieje, z których premiowane będą tylko po dwie zapaśniczki.
W Osielsku Agata Pietrzyk i Katarzyna Krawczyk spotkały się w finale, w którym lepsza okazała się chełmianka. – Kasia zdobyła złoty medal w pięknym stylu. Po drodze pokonała m.in. aktualną mistrzynię Polski Roksanę Zasinę z ZTA Zgierz.
A Pietrzyk to przecież utytułowana zawodniczka, medalistka mistrzostw świata i Europy. Finałowa walka była bardzo wyrównana. Obie zawodniczki doskonale znają się ze wspólnych zgrupowań szkoleniowych kadry.
Potem długo odpoczywały po wyczerpującym pojedynku, który przez organizatorów, trenerów i sędziów został uznany jako najładniejszą walka imprezy – zrelacjonował Mieczysław Czwaliński.
– To był rzeczywiście najciekawszy pojedynek – przyznała medalistka z Pekinu Agnieszka Wieszczek-Kordus (Grunwald Poznań).
– Wygrana przybliżyła mnie do celu, umocniła moją pozycję, ale niczego nie zagwarantowała. Nasza rywalizacja będzie trwała cały czas. Kolejny etap już w Bułgarii podczas międzynarodowego turnieju. Nikt za darmo miejsca mi nie da, muszę o nie walczyć. O wszystkim zdecyduje sztab szkoleniowy i działacze – stwierdziła Katarzyna Krawczyk.
W Pucharze Polski dorobek medalowy Cementu-Gryfa powiększyły Ilona Sobczyńska (51 kg) i Karolina Wieczerza (59 kg), które były trzecie.
TRIUMFATORKI PUCHARU POLSKI
48 kg (kategoria olimpijska) – Julita Omilusik (Heros Czarny Bór) * 51 kg – Ilona Omilusik (Heros Czarny Bór) * 55 kg (olimpijska) – Katarzyna Krawczyk (Cement Gryf Chełm) * 59 kg – Anna Zwirydowska (ZTA Zgierz) * 63 kg (olimpijska) – Monika Michalik (Orlęta Trzciel) * 67 kg – Angelika Gałązka (Grunwald Poznań) * 72 kg (olimpijska) – Agnieszka Wieszczek-Kordus (WKS Grunwald Poznań)
Komentarze