Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jarosław Grajper może wrócić do Stali Poniatowa

Miały być spore wzmocnienia, a skończyło się wyłącznie na zapowiedziach. Stal Poniatowa przystąpi do rundy wiosennej praktycznie w starym składzie. Klub zrezygnował już z tzw. zaciągu puławskiego. Powód? Jarosław Grykałowski, Michał Berliński, Sławomir Radzikowski i Sebastian Dziosa mieli zbyt wygórowane żądania finansowe.
– Zachowali się niepoważnie, bo najpierw przystali na nasze warunki, a potem wszyscy nagle zmienili zdanie i chcieli żeby im płacić więcej niż pozostałym chłopakom – tłumaczy Henryk Kamiński, trener Stali. Zgodnie z regulaminem działacze z Poniatowej płacą piłkarzom po 200 zł miesięcznie za dojazdy, 10 zł za trening i premie me-czowe, które w przypadku wygranej wahają się od 100 do 300 zł. – Nie stać nas na więcej, a poza tym byłoby to nie w porządku wobec innych zawodników i popsuło atmosferę w zespole – podkreśla szkoleniowiec Stali. Pod znakiem zapytania stoi też pozostanie w Poniatowej zaciągu lubelskiego, czyli Igora Grzesiaka i Pawła Wieczorka. – Obaj powiedzieli, że będą trenować tylko raz w tygodniu. Nie zgodzę się na to. Albo będą ćwiczyć tak jak reszta, albo im podziękuję – zapowiada Kamiński. Przesądzone jest również to, że do czwartoligowca nie przyjdą bracia Marcin i Cezary Radziejewscy z Vikinga Leśniczówka Poniatowa. Jeden z nich wyjechał za granicę, a w tej sytuacji drugi nie chciał przyjść. – Z Daniela Piłata też raczej zrezygnujemy, bo i tak mamy trzech bramkarzy – tłumaczy Kamiński. Otwarta pozostaje za to sprawa pozyskania Karola Struga z Unii CKFiS Bełżyce. Piłkarz trenuje ze Stalą, a warunkiem do tego żeby pozostał jest znalezienie mu przez klub pracy. Stal szuka teraz środkowego obrońcy. – Rozmawiałem z Rafałem Piwowarskim , ale on już wybrał Orion Niedrzwica. Na celowniku mam jeszcze Jarka Grajpera i mam nadzieję, że uda mi się go namówić do powrotu – zdradza doświadczony trener. W kręgu jego zainteresowań jest jeszcze Damian Charmast, grający ostatnio w Orionie Niedrzwica, a wcześniej przez wiele lat w Sygnale Lublin. Do kadry pierwszego zespołu włączonych zostało również czterech zdolnych juniorów. – Atmosfera w zespole jest coraz lepsza. Wszyscy zasuwają na treningach jak mogą i z tego jestem zadowolony. Nie rozpaczam z powodu tych, którzy do nas nie przyjdą. Może czas najwyższy postawić na swoich zawodników, a nie brnąć w to co robili poprzednicy, i przez to zadłużali klub – komentuje trener Stali. W sobotę poniatowanie mają rozegrać sparing z Powiślakiem Końskowola. Z powodu transferowego fiaska klub prawdopodobnie wycofa z rozgrywek rundy wiosennej grające w klasie A rezerwy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama