Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nawet dziewięciu zawodników może opuścić Budowlanych Lublin

Runda wiosenna może okazać się niezwykle trudna dla Budowlanych Lublin, zanosi się bowiem na duże osłabienie składu. Przyczyna jest prozaiczna, po prostu w innych klubach można zarobić więcej.
Już trzech zawodników zadeklarowało chęć odejścia. Do I ligowej Pogoni Siedlce przymierza się skrzydłowy Piotr Psuj, natomiast filarem młyna Michałem Kędrą i graczem trzeciej linii młyna Jakubem Jasińskim interesuje się mistrz Polski Arka Gdynia. – Nie zatrzymamy Piotrka i Michała, więc zamierzamy przynajmniej wynegocjować godziwą kwotę odstępnego – mówi Andrzej Kozak, szkoleniowiec Budowlanych. Doświadczony Jakub Jasiński może odejść za darmo. – Jeśli porozumie się z klubem z Wybrzeża i poprosi o wydanie licencji, to z racji jego wieku musimy mu ją wydać w ciągu dwóch tygodni – dodaje trener. Jeszcze przed sezonem Budowlani doznali znaczących ubytków w składzie, odeszli Rafał Janeczko, Rafał Szrejber, Paweł Piwnicki, Jakub Kryszczuk oraz Łukasz Powałka. W efekcie czwarta ekipa ekstraligi poprzedniego sezonu na półmetku obecnych rozgrywek plasuje się dopiero na szóstym miejscu. A może być jeszcze gorzej, jeżeli lista nieobecnych powiększy się do dziewięciu zawodników. – Wiem, że Lechia Gdańsk także interesują się naszymi graczami – tłumaczy Kozak. – W tym gronie są: Wojciech Piotrowicz, Michał Węzka, Bartłomiej Jasiński, Wojciech Król, Krzysztof Banaszek i Piotr Skałecki – wylicza szkoleniowiec. Okienko transferowe zamyka się 10 marca. Czy klub stać na wzmocnienie, a przynajmniej uzupełnienie składu? – Mamy kilku zawodników na oku. To gracze z ekstraligi i I ligi. Niewykluczone, że sięgniemy też po rugbistów z zagranicy – informuje trener. Jakie są więc plany Budowlanych na ligę w nowej sytuacji kadrowej? – Decydujące będą dwa pierwsze mecze: z Posnanią w Lublinie i Juvenią Kraków na wyjeździe. Jeśli wygramy z tzw. bonusem, pozostaniemy w grze. W przeciwnym razie przyjdzie nam walczyć o uniknięcie barażów – mówi Kozak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama