Ponad tysiąc nielegalnych obcokrajowców w lubelskim. Niewielu stara się o abolicję
Tylko 75 obcokrajowców zgłosiło się w naszym województwie, żeby zalegalizować swój pobyt. Tymczasem urzędnicy szacują, że w Lubelskiem jest nawet półtora tysiąca \"nielegalnych”.
- 05.02.2012 20:40

Obywatele innych państw mogą legalizować swój pobyt w Polsce od stycznia. Dostaną zezwolenie na pobyt w naszym kraju ważne przez dwa lata. W tym czasie mogą pracować na podstawie umowy o pracę oraz starać się np. o status uchodźcy czy polskie obywatelstwo. Z abolicji mogą skorzystać również ludzie, którzy nie spełniają kryteriów, ale chcą legalnie wyjechać z Polski – pogranicznicy nie wbiją im pieczątki, że są osobą niepożądaną u nas i w całej strefie Schengen.
Do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego i jego delegatur do końca ubiegłego tygodnia trafiło 75 abolicyjnych wniosków. Najwięcej jest obywateli Armenii (20) oraz Ukrainy (28). Legalizować pobyt chcą również ludzie z Gruzji, Wietnamu, Rosji oraz pojedyncze osoby z Azerbejdżanu, Pakistanu, Egiptu i Algierii.
Według szacunków urzędników wojewody, w naszym województwie przebywa nielegalnie 1200 – 1500 obcokrajowców.
– Teraz dziennie trafia do nas czasem jeden, czasem kilka wniosków, a na początku roku było ich nawet osiem dziennie. Zwykle najwięcej osób zgłasza się na początku i na końcu – mówi Kamil Smerdel, rzecznik prasowy wojewody. I dodaje: Na pewno spodziewamy się większej liczby zgłoszeń niż przy poprzednich abolicjach.
W styczniu w całym kraju o legalizację pobytu wystąpiło 2,3 tys. osób. Najwięcej – bo 1,8 tys. – wniosków zostało złożonych do wojewody mazowieckiego. Najliczniej o abolicję występują obywatele Wietnamu, Ukrainy i Armenii. Wnioski będą przyjmowane do 2 lipca włącznie.
Reklama













Komentarze