Kompania Piwowarska SA, producent piwa Tyskie, została kolejnym sponsorem strategicznym lubelskich żużlowców. Wcześniej klub podpisał umowę z kopalnią Bogdanka. Działacze KMŻ zapowiadają, że na tym się nie skończy. Wreszcie nową umowę z klubem podpisał też trener Grzegorz Dzikowski.
MAREK WIECZERZAK
15.02.2012 10:57
Grzegorz Dzikowski będzie nadal pracował z żużlowcami KMŻ Lublin (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Kompania Piwowarska to lider polskiej branży piwnej. Jest już obecna na kilku stadionach żużlowych w Polsce. Poprzez KMŻ będzie promować markę Tyskie, jeden ze swoich sztandarowych produktów.
Umowę podpisano na trzy lata, z opcją przedłużenia na kolejny okres w przypadku zadowalającej obie strony współpracy.
Kwota kontraktu sponsorskiego objęta jest tajemnicą handlową. Władze klubu podkreślają jedynie, że jest to bardzo duże wsparcie finansowe, które ustabilizuje budżet klubu.
– Co roku będziemy dostawać takie same pieniądze, niezależnie czy nadal będziemy jeździć w I lidze, czy awansujemy do ekstraligi – tłumaczy Dariusz Sprawka, prezes Lubelskiego Węgla KMŻ.
Sponsor nie ograniczy się jedynie do umieszczenia swoich materiałów reklamowych na stadionie i zawodniczych kevlarach. Na atrakcje z jego strony będą mogli liczyć również kibice żużla w Lublinie. Podczas każdych zawodów przy Al. Zygmuntowskich Tyskie zamierza stworzyć tzw. miasteczko kibica.
– To będzie doskonała promocja naszych meczów. Kibice będą mogli usiąść, napić się piwa (pozwala na to znowelizowana ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych – przyp. red.) i podyskutować – mówi Sprawka. Pod namiotami będzie sprzedawane wyłącznie piwo sponsora, gdyż w umowie zagwarantował sobie wyłączność.
Fani lubelskiego klubu będą też mogli wziąć udział w specjalnie przygotowanej promocji Tyskiego, gdzie do wygrania będą bezpłatne wejściówki na mecze KMŻ. Akcja promocyjna będzie prowadzona w Lublinie i najbliższej okolicy. Szczegółowe informacje na jej temat znajdą się na plakatach rozwieszonych w sklepach sprzedających Tyskie.
To nie koniec marketingowej ofensywy w KMŻ. – Wciąż negocjujemy z kilkoma innymi, ciekawymi sponsorami, choć już nie takiego pokroju jak Bogdanka i Tyskie.
Chcemy też znaleźć sponsora dla naszej szkółki żużlowej, jako oddzielnej marki. Może uda nam się podać oficjalne informacje na temat finalizacji rozmów w przyszłym tygodniu, bo w tym na pewno tego nie zrobimy – podkreśla prezes KMŻ.
We wtorek, ku radości kibiców, klub podpisał też nową umowę z trenerem Grzegorzem Dzikowskim, kończąc tym samym długie negocjacje.
Komentarze