Sensacyjnie zakończył się bieg sprinterski stylem dowolnym w Szklarskiej Porębie. Na podium zabrakło nie tylko Justyny Kowalczyk, ale i Marit Bjoergen. Obie utytułowane zawodniczki odpadły z rywalizacji już w ćwierćfinale.
17.02.2012 16:39
Justyna Kowalczyk nie zdołała stanąć na podium w piątkowym biegu sprinterskim w Szklarskiej Porębie
Zmagania wygrała Szwedka Ida Ingemarsdotter, a kolejne miejsca zajęły Maiken Caspersen Falla (Norwegia) i Kikkan Randall (USA).
Polka ma czego żałować, bo zmarnowała wielką szansę, żeby ponownie wskoczyć na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
W eliminacjach podopieczna trenera Aleksandra Wierietelnego zajęła dopiero 24 pozycję, ale w ćwierćfinale wszystko rozpoczęło się zgodnie z planem. Kowalczyk długo prowadziła.
Na finiszu wyprzedziła ją jednak Randall. Na mecie Polka stoczyła jeszcze bój z Katrin Zeller i chociaż przez chwilę nasza zawodniczka cieszyła się z awansu, to szybko okazało się, że niestety o dwa centymetry lepsza była Niemka. Słabo spisała się też Bjoergen, bo w ćwierćfinale zajęła przedostatnią lokatę, wyprzedzając tylko drugą z „biało-czerwonych” – Sylwię Jaśkowiec.
– Mimo braku awansu do półfinału jestem zadowolona. Przede wszystkim z tego, co zobaczyłam na trasie. Naprawdę wszystko jest przygotowane idealnie. Nie znalazłam nic, do czego mogłabym się przyczepić.
Dziękuję organizatorom i kibicom, którzy przyszli, żeby mnie obejrzeć. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że od dawna nie jest najwspanialsza w stylu łyżwowym.
Różnice były też bardzo małe, a do tego trafiła nam się pogoda najgorsza z możliwych. W piątek do szczęścia zabrakło dwóch centymetrów. W sobotę nie obiecuję, że wygram, ale na pewno dam z siebie wszystko – powiedziała na antenie TVP 2 Justyna Kowalczyk.
– Była pewna, że przekroczyła już linię mety i cofnęła stopę. W efekcie przegrała awans do półfinału minimalnie. Szkoda, ale jest jeszcze kilka biegów i będzie można to odrobić. W sobotę dużo będzie zależało od przygotowania sprzętu – twierdził z kolei trener Aleksander Wierietelny.
Kowalczyk została ostatecznie sklasyfikowana na 16 pozycji i odrobiła do Marit Bjoergen (21 pozycja) pięć punktów w klasyfikacji generalnej
W sobotę Polka będzie miała drugą okazję, żeby wyprzedzić Bjoergen. Tym razem na 10 km stylem klasycznym. Początek biegu o godz. 14.30, a transmisję przeprowadzi TVP 2.
Komentarze