W rundzie wiosennej Waldemar Wiater będzie musiał sobie radzić bez Karola Knota i Sławomira Tatysiaka. W efekcie szkoleniowiec Chełmianki szuka zawodnika, którego mógłby przekwalifikować na pomocnika.
(lukisz)
19.02.2012 17:05
Chełmianka przegrała w sobotę z Lublinianką-Wieniawą 1:2 (MACIEJ KACZANOWSKI)
W sobotnim sparingu z Lublinianką-Wieniawą tuż przed linią defensywy zagrał Adrian Siatka, do tej pory prawy obrońca. I Nie spisał się najgorzej.
Chociaż „biało-zieloni” przegrali 1:2 to pod względem fizycznym wyglądali dużo lepiej niż przed tygodniem.
– Przegraliśmy w Lublinie, ale wynik nie jest najważniejszy. Jestem zadowolony z naszej postawy, bo nie powinniśmy stracić obu goli. Niestety przez indywidualne błędy sprezentowaliśmy rywalom dwie bramki.
Najpierw niepotrzebny faul Krzysztofa Fajmana skończył się rzutem wolnym, z którego Lublinianka trafiła na 1:0. Później w głupi sposób piłkę stracił Mateusz Tywoniuk, który pogubił się w dryblingu. Rywale poszli z akcją i strzelili po raz drugi.
Ogólnie mecz był jednak bardzo szybki i można było zobaczyć kilka niezłych akcji zarówno z naszej strony, jak i przeciwników. Skąd to moje kombinowanie w linii pomocy? Po prostu zostają nam teraz jedynie Dawid Wieczorek i Marcin Kasperek. Muszę znaleźć kogoś, kto będzie mógł ich nieco odciążyć – tłumaczy trener Waldemar Wiater.
W ekipie z Chełma po raz kolejny wystąpił Łukasz Korszla ze Sparty Rejowiec Fabryczny, ale nadal nie zapadła decyzja, czy na wiosnę będzie występował w III lidze. Decydujący, co do jego przyszłości może być najbliższy mecz kontrolny z Orlętami Łuków.
W sobotę z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski miało się zmierzyć Podlasie. Bialczanie musieli jednak poszukać innego rywala, bo ze względu na problemy organizacyjne i finansowe KSZO odwołało spotkanie.
W efekcie podopieczni Władimira Geworkjana zagrali z Włodawianką. Większość podstawowego piłkarzy dostała jednak wolne. W składzie znaleźli się głównie młodzi gracze, wzmocnieni Arkadiuszem Maksymiukiem i Łukaszem Mirończukiem.
Ten pierwszy w rundzie wiosennej nadal będzie reprezentował klub z Białej Podlaskiej, ale musi nadrabiać zaległości. Sam mecz był jednak słaby. Podlasie szybko zdobyło gola po trafieniu Łukasza Sawtyruka. Po 45 minutach prowadziła jednak Włodawianka 2:1, a spotkanie zakończyło się zwycięstwem czwartoligowca 4:2.
– Prowadziliśmy, ale później zmarnowaliśmy mnóstwo sytuacji, słabo szło nam zwłaszcza w defensywie. Trener Geworkjan podsumował jednak ten sparing słowami, że nic się nie stało, bo to tylko mecz kontrolny. Wiemy po prostu, że czeka nas jeszcze sporo pracy – mówi trener Podlasia Ryszard Więcierzewski.
Wysoko swoje ostatnie spotkanie wygrała Stal Kraśnik, która pokonała Lewart Lubartów 4:0, a mogła jeszcze wyżej. Znowu w składzie „niebiesko-żółtych” pokazał się Piotr Stalęga i nadal jest szansa, że przeniesie się do trzecioligowca.
Na testach zameldował się też kolejny napastnik z Ukrainy, ale wyjechał już z Kraśnika. Zabrakło za to Wasyla Hirki, który pojechał załatwiać sprawy wizowe. – Mieliśmy dużą przewagę i znacznie częściej utrzymywaliśmy się przy piłce.
Sporo dobrych akcji przeprowadziliśmy prawą stroną, za sprawą Tomka Prasnala i Tomka Ryczka. Lewart walczył ambitnie, ale po stracie pierwszej bramki zeszło z nich powietrze – mówi trener Tomasz Jasik.
Komentarze