Do inauguracji rundy wiosennej w IV lidze pozostały jeszcze trzy tygodnie. Piłkarze Orionu Niedrzwica wchodzą w ostatni etap przygotowań. Z zespołem trenuje czterech zawodników, którzy mogą zasilić kadrę.
Marek Wieczerzak
24.02.2012 15:32
Wojciech Stopa, treenr Orionu Niedrzwica (MACIEJ KACZANOWSKI)
– Na razie nie podpisaliśmy umowy z żadnym z nich. Nie dostaliśmy jeszcze pieniędzy od gminy i nie wiemy, jaka będzie nasza sytuacja finansowa, a tym samym, na co będziemy mogli sobie pozwolić – tłumaczy Wojciech Stopa, trener Orionu.
Wszystko przez to, że wójt Niedrzwicy nie ogłosił jeszcze konkursu na realizację zadań z zakresu kultury fizycznej i sportu.
– Być może zrobię to w przyszłym tygodniu – zapowiada Adam Kuna. Dlaczego tak późno? – Bo czekaliśmy na sprawozdanie klubu z rozliczenia dotacji za tamten rok – odpowiada wójt. Jeśli dotrzyma terminu,to rozstrzygnięcie konkursu byłoby w połowie marca. Do podziału będzie kwota 200 tys. zł.
Kto ćwiczy z Orionem? W Niedrzwicy robią z tego tajemnicę. Umówiłem się z prezesem, że nie będę zdradzał personaliów tych graczy, bo jeszcze ktoś nam ich podkupi. Nie są to żadne wielkie nazwiska. Cały czas ciągną się za nami stare długi, dlatego bez sensu byłoby robienie nowych – podkreśla Stopa.
Z naszych informacji wynika jednak, że wśród nowych twarzy są m.in. Rafał Piwowarski z Unii CKFiS Bełżyce i Paweł Bielak z Janowianki Janów Lubelski. Ten pierwszy potwierdził, że trenuje z Orionem i chce w nim zostać, pomimo otrzymanej propozycji kontynuacji gry w Bełżycach.
Z klubem pożegna się prawdopodobnie czterech graczy: Mateusz Kłyk, który od początku roku trenuje z Lublinianką, a także Michał Piech, Karol Wójtowicz i Damian Kędzierski.
– Wiosną czeka nas ciężka walka o utrzymanie. Cieszyłbym się gdyby udało nam się zająć ósme miejsce na koniec sezonu. Chłopcy trenują solidnie już od 10 stycznia, frekwencja na zajęciach jest dobra, więc powinniśmy być odpowiednio przygotowani do rewanżów – mówi szkoleniowiec niedrzwiczan.
W ostatnim meczu kontrolnym Orion przegrał 1:2 z AMSPN Hetman Zamość, a gola dla IV-ligowca strzelił jeden z zawodników testowanych.
– Wyniki spotkań są różne, raz wygrywamy, raz przegrywamy. Na pewno przed nami jeszcze dużo pracy. Fizycznie drużyna prezentuje się dobrze, ale poprawy wymaga jeszcze ustawienie, zgranie i taktyka. Dużym problemem jest brak bazy treningowej. Zrezygnowaliśmy już z zajęć w hali, na boisko nie możemy jeszcze wejść, a z Orlika korzystamy tylko sporadycznie – wyjaśnia trener Stopa.
Dziś niedrzwiczanie mieli grać sparing z Janowianką na naturalnym boisku, ale ich szyki pokrzyżowały roztopy. W planach Orionu są jeszcze mecze ze Spartą Rejowiec Fabryczny (3 marca) i POM Iskrą Piotrowice (10 marca).
Komentarze