Żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ jadą w poniedziałek na tygodniowe zgrupowanie do Zakopanego. Po powrocie trener „Koziołków” chce jak najszybciej wypuścić swoich podopiecznych na tor.
(MAWI)
23.02.2012 13:48
Żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ jadą w poniedziałek na tygodniowe zgrupowanie do Zakopanego (Jacek Św
– Planuję rozegrać około 5-6 sparingów – mówi Grzegorz Dzikowski. – Jesteśmy dogadani z Rzeszowem, Tarnowem, Rawiczem i Opolem.
Chciałbym pojechać z tymi drużynami w Lublinie, bo w pierwszej rundzie większość spotkań ligowych mamy u siebie i zawodnicy muszą dobrze zapoznać się z torem. Wiele będzie tu zależało od pogody. Na razie zapowiada się dobrze, więc jestem dobrej myśli – dodaje.
Gdyby aura nie była jednak łaskawa i na torze przy Al. Zygmuntowskich nie było szansy jeździć to w odwodzie czeka już obiekt w Rawiczu. – Moglibyśmy tam zmierzyć się z Kolejarzem, a potem pojechać do Leszna lub Opola – zdradza trener LW KMŻ.
Wiadomo, że na obóz do stolicy polskich Tatr szkoleniowiec zabierze ośmiu żużlowców: pięciu seniorów i trzech juniorów. Nie będzie wśród nich obcokrajowców. – Ściąganie z Australii Cemerona Woodwarda nie ma sensu.
Być może dołączy do nas Mads Korneliuseen, ale już wcześniej rozpoczął indywidualne przygotowania dlatego nie mamy pewności, że przyjedzie – tłumaczy Dzikowski.
Przed samym sezonem trener KMŻ chce jeszcze popracować nad wydolnością zawodników. – Z wiadomych względów okres przygotowawczy całej drużyny zaczął się bardzo późno i teraz praktycznie się już kończy. Wszystko zweryfikuje tor – uważa Dzikowski.
Tymczasem klub cały czas negocjuje z potencjalnymi sponsorami. – Rozmowy trwają codziennie i dołączają do nas kolejne firmy – mówi Dariusz Sprawka, prezes LW KMŻ. – Do kwietnia chcemy pozyskać jeszcze jednego dużego sponsora. Wszystko po to żeby stworzyć budżet na poziomie 2,5 mln zł. Takie pieniądze powinny zapewnić na spokój działania na cały sezon – dodaje.
Na stadionie przy Al. Zygmuntowskich trwają prace na montażem oświetlenia. – Niestety z powodu mrozów trzeba było wstrzymać roboty na dwa tygodnie i teraz mamy opóźnienie. Ale mam nadzieję, że uda się to nadrobić – podkreśla Sprawka.
Komentarze