Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Bakero zwolniony z Lecha. Legia gromi we Wrocławiu

To miał być hit kolejki. I był, ale tylko dla sympatyków Legii. Zespół Macieja Skorży rozgromił we Wrocławiu lidera 4:0. Nieszczęście Śląska rozpoczęło się już po 30 sekundach. Dariusz Pietrasiak w banalny sposób stracił piłkę, przejął ją Janusz Gol i nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Bakero zwolniony z Lecha. Legia gromi we Wrocławiu
Tak piłkarze Legii cieszyli się ze zwycięstwa nad Śląskiem (Mateusz Kurzawa/Legia.com)
Gospodarze rzucili się do odrabiania start, ale bez skutku. Skuteczni byli natomiast zawodnicy ze stolicy. W 13 min znowu Gol trafił do siatki, wykorzystując duży chaos pod miejscową bramką. W 34 min było już niemal po sprawie, bo Pietrasiak został wyrzucony z boiska. – To najgorszy dzień w moim życiu – przepraszał później kolegów środkowy obrońca. Graczy Śląska jeszcze przed przerwą dobił Danijel Ljuboja, który kapitalnie uderzył z rzutu wolnego. A egzekucję w drugiej części zakończył Inaki Astiz, popisując się celną główką. – W końcu wygraliśmy jakiś mecz w tym roku. To najważniejsze, bo nasze humory nie były najlepsze. Lepszego rozpoczęcia nie mogliśmy sobie wyobrazić, kazałem zawodnikom grać pressingiem, ale nie spodziewałem się, że tak szybko przyniesie to efekt. Potem graliśmy mądrze, a sytuacja, po której Pietrasiak został ukarany czerwoną kartką, odebrała rywalom resztki nadziei. Tym bardziej, że chwilę później Ljuboja zdobył bramkę i było już 3:0. W drugiej połowie kontrolowaliśmy mecz. Odrobiliśmy ważne trzy punkty do lidera – ocenił dla PAP Maciej Skorża, trener Legii. Wrocławianie wciąż zajmują pierwszą lokatę, ale ich przewaga stopniała do dwóch „oczek”. – Ja dopiero teraz zrozumiałem sześć bramek straconych przez Manchester United (jesienią 1:6 w meczu ligowym z Manchesterem City) i to, co wtedy przeżywał trener Alex Ferguson. Nie pamiętam takiego meczu, takiego początku spotkania, tak straconej bramki, a potem tak szybko kolejnej. Drugi gol, czerwona kartka i piękna bramka Ljuboi, która w zasadzie zakończyła mecz. W przerwie powiedziałem zawodnikom, żeby zrobili wszystko dla kibiców, aby nie przegrać drugiej połowy. To się nie udało, dlatego lepiej powiedzieć krótko albo pomilczeć – stwierdził Orest Lenczyk, szkoleniowiec Śląska. Po dwóch meczach wiosennych, zakończonych porażkami, z pracy wyleciał Jose Mari Bakero. W piątek „Kolejorz” poległ w Chorzowie 0:3. – Zagraliśmy najgorszy mecz za mojej kadencji w Lechu – przyznał Hiszpan na konferencji prasowej. Działacze byli tego samego zdania. Media spekulują, że następcą Bakero może zostać Michał Probierz lub Czesław Michniewicz. Do niespodzianki doszło przy ul. Konwiktorskiej, gdzie Polonia uległa Widzewowi 1:2. – Przegrywamy ważny mecz, wystarczy spojrzeć na układ tabeli. Nie spodziewaliśmy się tak ciężkiej przeprawy, ale sami sobie sprawiliśmy te kłopoty. Popełniliśmy sporo błędów w obronie – martwił się opiekun „Czarnych koszul” Jacek Zieliński. Wisła znowu kończyła mecz w osłabieniu. Wczoraj w meczu z Koroną z murawy w 49 min został usunięty Michał Czekaj. Cracovia – Jagiellonia Białystok 0:0 * GKS Bełchatów – Górnik Zabrze * LKS Łódź – Lechia Gdańsk 0:0 * Podbeskidzie Bielsko-Biała – Zagłębie Lubin 1:0 (Ziajka 32) * Polonia Warszawa – Widzew Łódź 1:2 (Dwaliszwili 90 – Ben Dhifallah 15, Brzyski 32 sam.) * Ruch Chorzów – Lech Poznań 3:0 (Wołąkiewicz 14 sam., Zieńczuk 40, Jankowski 51) * Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 0:4 (Gol 1, 13, Ljuboja 35, Astiz 69) * Wisła Kraków – Korona Kielce 0:1 (P. Sobolewski 59).

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama