W niedzielę wyjaśni się czy Roztocze Szczebrzeszyn zagra wiosną rozgrywkach IV ligi. Atmosfera w klubie jest fatalna. Zarząd podał się w całości do dymisji, w grę wchodzi nawet likwidacja stowarzyszenia.
MAREK WIECZERZAK
29.02.2012 14:06
W Roztoczu zrobiło się niewesoło, ale trener i piłkarze nie oglądają się na sytuację w klubie i robi
Chodzi o pieniądze. Miasto, na garnuszku którego jest klub, obcięło mu dotację o połowę.
– W tamtym roku mieliśmy 170 tys. zł, w tym dostaniemy tylko ok. 80 tys. zł – tłumaczy Marian Kitowski, prezes Roztocza i miejski radny. – Za to musimy utrzymać drużynę seniorów w IV lidze i trzy grupy młodzieżowe.
W niedzielę działacze organizują zebranie na temat przyszłości klubu. Zaproszenie na nie dostali też burmistrz i radni Szczebrzeszyna. O tym jak poważna jest sytuacja świadczy porządek obrad. Jest w nim punkt o wycofaniu zespołu seniorów z rozgrywek IV ligi. Zarząd rozważa też likwidację stowarzyszenia.
– Przy takim budżecie nie ma sensu się męczyć. Ta kwota nie wystarczy nawet na pierwszy zespół, nie mówiąc już o młodzieży. Moglibyśmy oczywiście zagrać jeszcze w rundzie wiosennej, ale w połowie roku skończą się pieniądze i kłopot powróci – uważa prezes Kitowski.
Dlaczego miasto postanowiło oszczędzać kosztem sportu? – Bo mamy też wiele innych zadań do realizacji – odpowiada Marian Mazur, burmistrz Szczebrzeszyna.
– Daliśmy tyle, na ile na stać. Nikt nie może nam zarzucić, że nie wspieramy sportu. Za 5 mln zł wybudowaliśmy przecież nowy stadion i Orlika. Działacze klubu zamiast się skarżyć, powinni zacząć szukać pieniędzy zewnętrznych, a nie liczyć tylko na miasto.
– W naszej okolicy nie ma sponsorów, którzy mogliby nam pomóc. Dlatego znaleźliśmy się pod ścianą – twierdzi Kitowski. Mimo napiętej sytuacji w klubie piłkarze i trener Roztocza starają się robić swoje.
– Frekwencja na treningach jest dobra, gramy normalnie sparingi, zawodnicy przykładają się do zajęć – opowiada Zbigniew Pająk. – Powtarzam im, że każdy trenuje dla siebie, bo nawet jak nie będzie grał w tym klubie to pójdzie gdzie indziej, a będzie miał przygotowanie. Na razie nikt jednak nie myśli o odejściu.
W czwartek o godz. 15 na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Zamościu odbędzie się kolejny sparing zespołu, tym razem z III-ligowym Podlasiem Biała Podlaska.
– Klub istnieje już 87 lat. Mamy bardzo dużo młodzieży, która pali się do gry. Szkoda, że to wszystko może zostać teraz zmarnowane. Mam jednak nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy pociągną ten wózek dalej – podkreśla Kitowski.
– Inne kluby mają gorzej i jakoś sobie radzą. Nie sądzę, żeby w przypadku Roztocza czarny scenariusz się sprawdził. Nie ma przecież konieczności żeby drużyna występowała w IV lidze – kwituje burmistrz Mazur.
Komentarze