Czarny scenariusz dla Roztocza nie sprawdził się. Drużyna przystąpi do rundy wiosennej, a sam klub nie zostanie zlikwidowany. Nowy prezesem został Zenon Wajstuch.
MAREK WIECZERZAK
05.03.2012 13:21
Wieści z walnego z ulgą przyjęli piłkarze Roztocza, ich przygotowania do rundy wiosennej nie pójdą n
Niedzielne walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze w klubie ze Szczebrzeszyna przyniosło same dobre wiadomości. Choć jeszcze kilka dni wcześniej sytuacja była dramatyczna. Zarząd Roztocza podał się w całości do dymisji, rozważano wycofanie zespołu seniorów z rozgrywek IV ligi, a także likwidację stowarzyszenia.
Na szczęście do tego nie doszło.
– Będziemy grać dalej – potwierdza Marian Kitowski, ustępujący prezes klubu. Jego miejsce zajął Zenon Wajstuch, były piłkarz Roztocza, który był już członkiem zarządu. Teraz objął najważniejszą funkcję.
– Myślę, że dobrze się stało, bo musieliśmy jakoś wstrząsnąć tym klubem. Może nowe władze wniosą do niego coś nowego i będą miały lepsze kontakty z burmistrzem miasta – dodaje Kitowski, który w nowej strukturze będzie kontrolował władze jako członek komisji rewizyjnej.
Na spotkaniu, które decydowało o przyszłości Roztocza pojawiło się wielu kibiców, był również burmistrz Szczebrzeszyna ze swoim zastępcą oraz przewodniczący rady miasta.
– Dyskusja była bardzo burzliwa, ale to dobrze, bo wyjaśniliśmy sobie dzięki temu wiele spraw. Wszyscy stwierdziliśmy zgodnie, że Szczebrzeszyn powinien mieć drużynę w IV lidze i będziemy o to walczyć. Na większą, niż nam obiecano, pomoc z miasta nie możemy w tym roku liczyć dlatego będziemy szukać pieniędzy na zewnątrz żeby łatać dziurę w budżecie – podkreśla Kitowski.
Niedzielne wieści z walnego z ulgą przyjęli piłkarze Roztocza, którzy mogą mieć teraz pewność, że ich przygotowania do rundy wiosennej nie pójdą na marne.
– My i tak nie braliśmy tego pod uwagę – mówi Patryk Dobromilski. – Każdy z nas trenował dla siebie, bo gdyby tu nie wyszło, moglibyśmy przejść gdzie indziej.
W ostatnim sparingu podopieczni trenera Zbigniewa Pająka minimalnie przegrali z III-ligowym Podlasiem Biała Podlaska 2:3 choć po pierwszej połowie prowadzili już 2:0 po bramkach Tomasza Bielca. W ostatniej min Roztocze miało szansę wyrównać, ale Łukasz Wróbel trafił w poprzeczkę.
– Mieliśmy gorszą drugą połowę, bo trener wpuścił paru nowych chłopaków i zabrakło nam trochę sił. Do tego graliśmy bez kilku podstawowych zawodników. Ale w sumie na tle Podlasia zaprezentowaliśmy się korzystnie – komentuje P. Dobromilski.
SPARINGI IV-LIGOWCÓW
Roztocze Szczebrzeszyn – Podlasie Biała Podlaska 2:3 (T. Bielec 35, 40 – Kondratienko 65, Hołoweńko 74, Frankowski 84 z karnego) * Orlęta Łuków – Czarni Węgrów 2:0 (Fredo, Osiak) * Start Krasnystaw – Hetman Żółkiewka 2:1 (Chariasz 47, Rachwał 61 – Furmanek 84).
Komentarze