Dzisiaj w Belgradzie rozpoczynają się mistrzostwa Europy w zapasach. W stolicy Serbii nie wystąpi wielu czołowych zawodników, bo kontynentalny czempionat nie jest turniejem kwalifikacyjnym na Igrzyska Olimpijskie. Do reprezentacji Polski zostało powołanych dwoje zapaśników z województwa lubelskiego – Katarzyna Krawczyk oraz Bartłomiej Bartnicki.
Michał Beczek
06.03.2012 09:23
Katarzyna Krawczyk (w czerwonym stroju) z Cementu-Gryfa Chełm na mistrzostwach Europy będzie walczył
Krawczyk została zgłoszona w wyższej kategorii wagowej niż zazwyczaj. Zapaśnicza Cementu-Gryf Chełm normalnie startuje w wadze do 55 kg, ale w Belgradzie będzie rywalizowała z zawodniczkami cięższymi o cztery kilogramy. W jej kategorii będzie walczyła Roksana Zasina z ZTA Zgierz.
– Tak zdecydował trener kadry Jan Godlewski. Ale Kaśka nadal pozostaje numerem jeden w swojej wadze – wyjaśnia Mieczysław Czwaliński, wiceprezes Cementu-Gryf Chełm.
– Świetnie znam naszą zawodniczkę i jestem przekonany, że da z siebie wszystko, ale szanse na medal są niewielkie. Mistrzostwa Europy nie są jednak celem samym w sobie. Chodzi tylko o to, żeby dobrze przygotować się do turniejów kwalifikacyjnych na olimpiadę – dodaje Czwaliński.
Zapaśnicy będą mieli jeszcze trzy szanse, aby wywalczyć bilet do Londynu. Pierwsza kwalifikacja odbędzie się w Bułgarii, a kolejne w Chinach i Finlandii.
Na Igrzyskach Olimpijskich na pewno nie wystartuje Agata Pietrzyk. Zawodniczka Suplesu Kraśnik dotychczas rywalizowała o miejsce w reprezentacji Polski z Krawczyk, ale doznała kontuzji.
13 marca przejdzie zabieg rekonstrukcji więzadeł krzyżowych, po którym dłużej odpocznie od treningów.
Problemy zdrowotne nie opuszczają też Agnieszki Wieszczek-Kordus. Brązowa medalistka poprzednich Igrzysk Olimpijskich jesienią przeszła operację kolana. W Belgradzie nie wystąpi, ale na turniej w Sofii powinna być gotowa.
Wśród mężczyzn jedynym reprezentantem Lubelszczyzny w Serbii jest Bartłomiej Bartnicki. Zapaśnik Górnika Łęczna będzie rywalizował w stylu wolnym (kat. 120 kg).
– Jestem dobrze przygotowany. Nie musiałem zbijać wagi, więc wystartuję w Belgradzie na luzie. Wiadomo, że głównym celem na ten sezon są Igrzyska Olimpijskie, ale w Serbii, pod nieobecność najlepszych zawodników, mogę powalczyć o medal – twierdzi Bartnicki.
Komentarze