Stal Poniatowa z nadzieją na utrzymanie w IV lidze
Na inaugurację rundy Stal Poniatowa zmierzy się na wyjeździe z liderem tabeli. Generalnym testem przed meczem z Lublinianką-Wieniawą był dla niej sparing z Janowianką Janów Lubelski zakończony remisem 2:2.
- 11.03.2012 18:54

– To był bardzo pożyteczny mecz, z wymagającym rywalem, który pokazał nam gdzie jesteśmy – mówi Henryk Kamiński, trener Stali.
– Minusem są jedynie urazy Damiana Miazgi i Pawła Pikuły, ale do soboty powinno być wszystko dobrze. Jestem zadowolony z okresu przygotowawczego, bo zrobiliśmy w nim to co zaplanowaliśmy.
Najważniejsze teraz to dobrze zacząć w lidze. Wiem, że nie będzie łatwo, bo 75 procent składu tej drużyny to nowi zawodnicy. Ale mam nadzieję, że się utrzymamy – dodaje.
Większość nabytków Stali pochodzi z juniorów i rezerw. Z zewnątrz ściągnięto tylko Adama Mroza i Sebastiana Dziosę. Trener Kamiński szuka jeszcze tylko obrońcy. Z kolei w Janowiance pozostaje ostatecznie Paweł Bielak, który rozmawiał z Orionem Niedrzwica.
Skład zespołu jest uzupełniony jedynie trzema juniorami. To Damian Golec, Paweł Miś i Jakub Malinowski. – Dzieje się tak ze względów finansowych – mówi Andrzej Wachowicz, trener Janowianki.
Przed rundą rewanżową w jego głosie słychać optymizm. – W sparingu ze Stalą straciliśmy dwa gole po koszmarnych błędach i to martwi, ale wiem, że to był nasz pierwszy mecz na normalnym boisku. U zawodników widać chęci do gry, łapią też świeżość więc generalnie powinno być dobrze – uważa Wachowicz.
Stal Poniatowa – Janowianka Janów Lubelski 2:2 (2:1)
Bramki: Czarnecki (5), K. Wojnicki (44) – Bielak (36), Jakiemczuk (70).
Stal: Ruta – Młyniec, Mróz, Węgorowski, Niezbecki, Kowalski, Pikuła, Miazga, K. Wojnicki, Dziosa, Czarnecki oraz Zakrzewski, Jackowski, D. Wojnicki, Chruścicki, Chęciński, Wieczorek, Witczak.
Janowianka: Drelich – Wojtan, Sobótka, Kurzyna, P. Sadowski, Piecyk, Szczecki, Jarosław Duda, T. Sadowski, Chmiel, Bielak oraz Jacek Duda, Golec, Jakiemczuk.
Dla IV-ligowców miniony weekend był ostatnią szansą na sprawdzenie formy przed pierwszym ligowym meczem w rundzie wiosennej. Z wyników zadowoleni mogli być kibice w Łukowie, Krasnymstawie, Rejowcu Fabrycznym i Rykach. Słabo zakończył sparingowy maraton Orion Niedrzwica, który uległ A-klasowej Unii Wilkołaz aż 1:7. Co ciekawe, po pierwszej połowie było 1:1.
– Sam byłem wściekły – mówi Wojciech Stopa, trener Orionu. – Fakt, mieliśmy problemy kadrowe w defensywie, ale wszystko nam w tym sparingu przeszkadzało. Moi piłkarze w drugiej połowie zagrali nonszalancko, zupełnie zlekceważyli przeciwnika, któremu z kolei wszystko tego dnia wychodziło. Ale może dobrze się stało.
Przyda nam się taki zimny prysznic przed ligą – dodaje. W niedrzwickim zespole zagrał testowany Damian Zaręba z Sygnału Lublin. Ale niewiadomo czy zostanie w Orionie na dłużej. – Nikogo jeszcze nie pozyskaliśmy i raczej ciężko będzie o wzmocnienia – przyznaje szkoleniowiec.
Wolne od sparingu mieli piłkarze Lublinianki-Wieniawy. Ich mecz z AMSPN Hetman ostatecznie nie doszedł do skutku. – Nie było gwarancji, że zagramy na normalnym boisku, więc zrezygnowaliśmy z wyjazdu do Zamościa – tłumaczy Marek Sadowski, trener lidera.
W zamian jego zawodnicy mieli trening na boisku przy ul. Leszczyńskiego. Do zajęć wrócił już Łukasz Gromba. – Na pewno będzie zdolny do gry w sobotę, choć fizycznie może być nieprzygotowany do wyjścia od samego początku – podkreśla Sadowski.
SPARINGI IV-LIGOWCÓW
Podlasie Sokołów Podlaski – Orlęta Łuków 1:2 * Omega Stary Zamość – Start Krasnystaw 0:2 * Sparta Rejowiec Fabryczny – Chełmianka Chełm 1:1 * Roztocze Szczebrzeszyn – Igros Krasnobród 3:3 * Tomasovia Tomaszów Lubelski – Huczwa Tyszowce 2:1 * Piaskovia Piaski – Włodawianka Włodawa 1:0 * Avia Świdnik – Lewart Lubartów 4:1 * Unia Wilkołaz – Orion Niedrzwica Duża 7:1 * Ruch Ryki – Hetman Gołąb 1:0.
Reklama
















Komentarze