Wisła Puławy – Stal Rzeszów 0:0, pożegnanie Adama Mroza
Piłkarze Wisły Puławy nie przerwali kiepskiej passy na swoim nowym stadionie przy ul. Hauke-Bossaka. W czwartym meczu na tym obiekcie \"Duma Powiśla” zdobyła pierwszy punkt po bezbramkowym remisie ze Stalą Rzeszów. Miejscowi liczyli jednak na wygraną i opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli II ligi wschodniej.
- 17.03.2012 19:52

Ostatni raz Wisła zdobyła komplet punktów 10 września, kiedy ograła Znicz Pruszków 2:1. I przed pierwszym gwizdkiem spotkania ze Stalą trener Jacek Magnuszewski zapowiadał, że jego podopieczni zrobią wszystko, żeby wygrać.
Pierwsze fragmenty należały do gospodarzy, którzy zdominowali rywali. Niestety, puławianie nie udokumentowali swojej przewagi żadnym trafieniem. A szczęścia próbowało kilku z nich, chociażby Łukasz Misztal po uderzeniu z rzutu wolnego.
Najlepszą okazję w pierwszej połowie miał jednak Konrad Nowak, który wpadł już w pole karne rywali, ale w oddaniu strzału przeszkodził mu Konrad Hus, a później odrobinę szybszy od napastnika Wisły okazał się Tomasz Wietecha. Ostatecznie do przerwy kibice nie obejrzeli ani jednego gola.
Znacznie więcej działo się po zmianie stron. Znowu podopieczni trenera Magnuszewskiego rozpoczęli \"z wysokiego c”. I tym razem jednak wystawili bramkarza gości na poważną próbę. Kilka razy szczęścia próbował Nowak, ale nie potrafił zaskoczyć golkipera przyjezdnych, nawet w sytuacji sam na sam.
Ten zatrzymał także Sebastiana Orzędowskiego, który popisał się ładnym uderzeniem z dystansu. Wietecha zdołał jednak końcami palców sparować piłkę na rzut rożny. Swoją okazję mieli jednak także rzeszowianie. Konrad Maca znalazł się nawet przed Nazarem Penkowcem. Debiutujący w zespole Wisły Ukrainiec wygrał jednak ten pojedynek.
Piłkę meczową w 85 min miał Nowak. 26-letni napastnik otrzymał bardzo dobre podanie od Radosława Muszyńskiego, ale z kilku metrów po raz kolejny nie potrafił pokonać Wietechy, który za swoje interwencje zasłużył na miano zawodnika meczu.
Tym samym Wisła na dłużej pozostanie na ostatnim miejscu w tabeli. Za tydzień podopieczni trenera Magnuszewskiego mają wolne, bo zgodzili się na przełożenie meczu z Garbarnią Kraków. O punkty powalczą dopiero 31 marca, kiedy zmierzą się u siebie z Pogonią Siedlce.
Pożegnanie Adama Mroza
W przerwie meczu działacze i kibice Wisły Puławy pożegnali wychowanka swojego klubu Adama Mroza, który w zimie po 22 latach spędzonych w barwach \"Dumy Powiśla” przeszedł do czwartoligowej Stali Poniatowa.
– Cieszę się i jest mi bardzo miło, że doszło do takiej małej uroczystości, w końcu trochę czasu spędziłem w tym klubie. Jestem urodzonym Wiślakiem i mam zamiar pojawiać się na każdym meczu tej drużyny. Jak oceniam spotkanie ze Stalą?
Było kilka setek i można było wygrać, ale z drugiej strony rywale też mieli swoje okazje. To był dopiero pierwszy mecz, jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że chłopaki pokażą wiosną na co ich stać – mówi Adam Mróz.
Wisła: Penkowec – Gawrysiak, Kursa, Skórnicki, Misztal, Pożak (60 Muszyński), Mokiejewski (82 Wójtowicz), Orzędowski, Kycko, Wiącek, Nowak.
Stal: Wietecha – Duda, Hus, Jędryas, Margol (64 Florian), Stachyra, Klepczarek, Persona, Przybyszewski, Prokić, Maca (80 Górecki).
Żółte kartki: Orzędowski (W) – Prokić, Margol (S).
Czerwona kartka: Prokić (Stal, 90 minuta, za drugą żółtą).
Sędziował: Tomasz Krawczyk (Piotrków Trybunalski).
Widzów: 950.
Reklama
















Komentarze