Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Budowlani Lublin liczą straty, zespół opuściło aż pięciu doświadczonych zawodników

Do startu rundy wiosennej rugbistom został już tylko tydzień. 10 marca zostało zamknięte okienko transferowe. Klub z Lublina opuściło pięciu graczy. Listę nieobecnych otwierają bracia Jakub i Bartłomiej Jasińscy, a dalej są Michał Kędra, Piotr Psuj i Krzysztof Banaszek.
Budowlani Lublin liczą straty, zespół opuściło aż pięciu doświadczonych zawodników
Jakub Jasiński (niebieski kask) i jego brat Bartłomiej (obok) nie zagrają już dla Budowlanych Lublin
Starszy z braci Jasińskich, Jakub, razem z Kędrą wybrał się do Arki Gdynia. Trzej pozostali zagrają w Pogoni Siedlce, zajmującej po rundzie jesiennej trzecie miejsce w I lidze. Chętnych do zmiany barw klubowych było znacznie więcej. Na testach w Lechii Gdańsk przebywał Piotr Skałecki. Na celowniku klubu z Siedlec byli też Michał Węzka i Wojciech Piotrowicz. – Przemyślałem tę propozycję i ostatecznie zdecydowałem się pozostać w Lublinie. Mam dopiero 22 lata i wciąż się rozwijam. Zamiana ekstraligi na I ligę byłaby niekorzystna, bo nie dostawałbym powołań do reprezentacji Polski – mówi Piotrowicz. Odejście aż pięciu doświadczonych zawodników, w tym czterech z podstawowego składu, to duża strata. – Doznaliśmy sporych osłabień. Ale na pewno będziemy walczyć o play-off, choć do czwartej pozycji, zajmowanej przez Orkana Sochaczew tracimy aż sześć punktów – komentuje Piotrowicz. Wiosną kibice Budowlanych zobaczą nowych graczy: Pawła Plichtę, Adriana Nowackiego, Grzegorza Pliszkę i Macieja Mańkowskiego. W niedzielę lublinianie rozegrają w Warszawie spotkanie kontrolne ze Skrą. FAIR PLAY DLA CHODUNIA Były szkoleniowiec seniorów Budowlanych Piotr Choduń otrzymał wyróżnienie Fair-Play, przyznawane co roku przez Polski Komitet Olimpijski. Popularny „Chodek” został nagrodzony za decyzję podczas wyjazdowego meczu z Budowlanymi Łódź, 5 czerwca 2011 roku. Było to spotkanie półfinałowe MP. Jeden z zawodników gospodarzy doznał kontuzji, a że było to już po wyczerpaniu limitu zmian, łodzianie grali w 14. Trener Choduń od razu zdecydował się na wycofanie jednego z graczy swojego zespołu. Na boisku górą był zespół z Łodzi, który zagrał potem w finale.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama