Stal Kraśnik - Izolator 1:2, Podlasie - Strumyk 1:1
Kiepsko wypadła wiosenna inauguracja w Kraśniku. Do 65 minuty wszystko układało się po myśli gospodarzy, którzy prowadzili z Izolatorem 1:0. Niestety po chwili kontrowersyjną czerwoną kartkę obejrzał Eduardo, a w 70 min było 1:1. Gracze Tomasza Jasika mieli kolejne okazje, ale ostatnie słowo należało do gości, którzy wygrali 2:1.
- 18.03.2012 20:25

W pierwszej połowie częściej przy piłce utrzymywali się miejscowi, mieli jednak problemy ze sforsowaniem defensywy rywali, którzy stosowali wysoki pressing.
Kraśniczanie starali się zdobyć gola strzałami z dystansu w wykonaniu: Tomasza Ryczka i Witalija Mielniczuka. Próbował też Rafał Szczawiński, ale te uderzenia nie znalazły drogi do siatki przyjezdnych.
Po zmianie stron wreszcie wynik otworzył Łukasz Mietlicki i wydawało się, że Stal pójdzie za ciosem. W 65 min Eduardo padł w polu karnym Izolatora i kraśniczanie domagali się rzutu karnego. Nie dość, że sędzia nie podyktował jedenastki to dodatkowo pokazał Brazylijczykowi drugą żółta kartkę. Od tego momentu coraz śmielej zaczęli sobie poczynać goście.
I w 70 min wzorową kontrę sfinalizował Maciej Rusin. Po chwili Filip Drozd uderzył z bliska po krótkim słupku, ale gola nie było. Szczęście uśmiechnęło się za to do Izolatora. Po strzale Pawła Adamczyka nogę wystawił Damian Pietroń i piłka lecąca w środek bramki uciekła do rogu, co kompletnie zmyliło Karola Kurzępę.
– Rozmawiałem po meczu z sędzią i mówi, że jest przekonany, że słusznie pokazał Eduardo drugą żółta kartkę. Szkoda, bo nie rozegraliśmy złego meczu. Oczywiście gra w liczebnym osłabieniu miała bardzo duży wpływ na końcowy wynik, uważam, że w jedenastu nie przegralibyśmy tego spotkania – mówi trener Jasik.
Stal Kraśnik – Izolator Boguchwała 1:2 (0:0)
Bramki: Mietlicki (50) – Rusin (70), Adamczyk (90).
Stal: Kurzępa – Nowak, Stadnicki, Pietroń, Prasnal, Szewc, Mietlicki (70 Pacek), Ryczek, Mielniczuk (80 Drozd), Szczawiński (70 Brytan), Eduardo.
Izolator: Pawlus – Bereś (64 Karwat), Cupryś, Domin, Kopiec, Rogala (73 Skiba), Rusin (70 Adamczyk), Szpond, Tybulczy (63 Porada), Wiącek, Woźniak.
Żółte kartki: Ryczek, Eduardo, Prasnal – Bereś, Kopiec, Szpond, Wiącek, Adamczyk.
Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 400.
Podlasie słabo zaprezentowało się w meczu ze Strumykiem Malawa. Gospodarze długo przegrywali 0:1, ale w końcówce udało im się wyrównać za sprawą Tomasza Gawrońskiego.
W pierwszej połowie niewiele działo się na boisku w Białej Podlaskiej. Blisko wpisania się na listę strzelców był Gawroński, ale minął się z piłką i z groźnej akcji nic nie wyszło.
W samej końcówce pierwszej odsłony powody do radości mieli goście. Po dobrym dośrodkowaniu błąd obu stoperów Podlasia wykorzystał Marek Brusik i dał swojej drużynie prowadzenie. Więcej emocji było po przerwie. Po jednej okazji zmarnowali jednak: ponownie Gawroński (z dwóch metrów strzelił prosto w bramkarza) i Michał Sobiczewski, który zarobił tylko rzut rożny.
Czas uciekał, ale w 81 min Gawroński wreszcie się przełamał i doprowadził do wyrównania. Na więcej gospodarzy nie było już jednak stać i zawody zakończyły się remisem 1:1.
– Nie jesteśmy zadowoleni z końcowego rezultatu. Czasami tak jednak bywa na inaugurację. Mamy nadzieję, że kolejne mecze będą już w naszym wykonaniu zdecydowanie lepsze.
Czy stan boiska miał wpływ na nasze poczynania? Zielonej trawy za wiele nie było i zawodnicy skarżyli się na stan murawy w niektórych miejscach, ale warunki były takie same dla każdej z drużyn – przekonuje prezes Podlasia Janusz Daniluk.
Podlasie Biała Podlaska – Strumyk Malawa 1:1 (0:1)
Bramki: Gawroński (81) – Brudek (45).
Podlasie: Baczewski – Bojarczuk, Mirończuk, Komar, Jędrzejuk, Sobiczewski, Maksymiuk, Litwiniuk, Jesionek, Hołoweńko, Gawroński.
Strumyk: Zieliński – Bieda, Gaca, Skała, Gil, Brudek, Cieślik, Brusik (60 Siciarz), Wójtowicz (80 Łysek), Szymański (90 Panek), Pruś (81 Kurosz).
Żółte kartki: Jędrzejuk (Podlasie) – Gaca, Bieda, Sidziarz, Łysek, Gil (Strumyk).
Czerwona kartka: Gaca (83 minuta, Strumyk, za drugą żółtą).
Sędziował: Hubert Ripper (Lublin). Widzów: 600.
Reklama
















Komentarze