Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orion Niedrzwica - Omega Stary Zamość 1:1, Lewart Lubartów - Bogdanka II 0:3

Kibice w Niedrzwicy już zacierali ręce na myśl o zwycięstwie Orionu z Omegą. Czar prysł w końcówce meczu, kiedy wyrównującą bramkę dla gości strzelił Sylwester Zdunek.
Orion Niedrzwica - Omega Stary Zamość 1:1, Lewart Lubartów - Bogdanka II 0:3
Paweł Bielak (z prawej) w ostatniej chwili zdecydował się jednak przejść z Janowianki do Orionu i wc
Spotkanie rozpoczęło się dla Orionu znakomicie. Już w 10 min gospodarze prowadzili 1:0 po golu Pawła Bielaka, nowego nabytku drużyny. Napastnik zdecydował się opuścić Janowiankę ze względu na odległość i uciążliwe dojazdy. – Do nas ma dwa razy krótszą drogę – mówi Wojciech Stopa, trener Orionu. Oprócz Bielaka, który dołączył do zespołu w środę, w ubiegłym tygodniu z Niedrzwicą związali się także Rafał Piwowarski (Unia Bełżyce), Karol Zych (Lublinianka-Wieniawa) i Damian Zaręba (Sygnał Lublin). Po kontuzji do składu wrócił też Łukasz Frąc. Tak odmieniony Orion pokazał się swoim kibicom z dobrej strony. – Po wysokiej porażce w ostatnim sparingu mieliśmy trochę obaw. Przed meczem z Omegą remis wziąłbym w ciemno, bo rywal ma przecież III-ligowe aspiracje, ale teraz czuję niedosyt. Gdyby przy stanie 1:0 Mirek Cioch wykorzystał dwie stuprocentowe okazje to rywale już by się raczej nie podnieśli – uważa Stopa. Zmarnowane szanse na podwyższenie wyniku zemściły się na gospodarzach w końcówce meczu, kiedy gola na wagę remisu zdobył Sylwester Zdunek. Były napastnik Chełmianki i Stali Sanok udanie zadebiutował w ligowym meczu swojej nowej drużyny, choć rozpoczął go na ławce rezerwowych. – To była kuriozalna bramka. Zaczęło się od tego, że Frąc niepotrzebnie ruszył piłkę po strzale rozpaczy Łukasza Kamińskiego, ta odbiła się jeszcze potem od naszego bramkarza i zamościanie dostali dobrą okazję do wyrównania – opisuje trener Orionu. Szczęśliwi nie są też w Omedze. – Nie cieszymy się z tego, choć z przebiegu gry wynik jest jak najbardziej sprawiedliwy – komentuje Paweł Lewandowski, drugi trener zespołu. – W tym meczu nie było grania piłką, a jedynie kopanina i chaos. Widać, że piłkarze nie przestawili się jeszcze po zimie. Orion Niedrzwica Duża – Omega Stary Zamość 1:1 (1:0) Bramki: Bielak (10) – Zdunek (82). Orion: Jaśkowiak – Michalczuk, Frąc, Piwowarski, Zych, Zaręba (80 Wierzchowski), Młynarski (60 Drzymała), Żarnowski, Szymuś, Bielak (88 Gorczyca), Cioch. Omega: Baranowski – Da Silva (67 Zdunek), Sękowski, Mikulski, Fulara, Kamiński, Andrade (70 Tchórz), Turczyn, Goch (70 Dywański), Nizioł, Bojar. Żółte kartki: Frąc (Orion) – Kamiński (Omega). Sędziował: Sebastian Ignaciuk (Biała Podlaska). Widzów: 200.
Piłkarze Bogdanki II wzięli srogi rewanż za porażkę 2:3 z rundy jesiennej. Łęcznianie ograli w sobotę Lewart na jego boisku 3:0. Dwa gole strzelił Jacek Falkowski, przesunięty zimą przez władze klubu do rezerw. A pierwsze trafienie zaliczył Kamil Dubicki, który przyszedł do "zielono-czarnych” z Victorii Parczew. – Mecz był wyrównany, na początku trochę nudny, ale potem się rozkręcił i było trochę emocji – mówi Tomasz Hermann, trener Bogdanki II. – Lewart jako pierwszy popełnił błąd, który my wykorzystaliśmy – dodaje. Mecz ustawiła sytuacja z 75 min, kiedy prowadzący ten mecz sędzia z ekstraklasy Paweł Gil podyktował rzut karny dla gości i ukarał czerwoną kartką zawodnika Lewartu. Grający prze ostatni kwadrans w osłabieniu lubartowianie nie byli w stanie się już po tym ciosie podnieść. – Kartka Tomka była bez sensu, ale stało się – komentuje Grzegorz Białek, trener Lewartu. – Był to mecz walki i sędzia trochę nas wykartkował. W następnym spotkaniu z Włodawianką nie zagra mi trzech obrońców z podstawowego składu. Szkoda też punktów, bo nie zasłużyliśmy na przegraną – dodaje. W kadrze Lewartu na sobotnie spotkanie z Bogdanką II zabrakło Marcina Goździołki, przymierzanego do zespołu już od paru miesięscy. Okazuje się, że sprawy się skomplikowały i były król strzelców IV ligi raczej nie wspomoże drużyny z Lubartowa. – Marcin złapał lekką kontuzję, a do tego ma teraz na głowie sporo obowiązków zawodowych i może mu nie wystarczyć czasu żeby systematycznie trenować. W tej sytuacji chyba nie ma sensu go zgłaszać, lepiej dać szansę naszej młodzieży, której mamy przecież sporo – uważa trener Białek. Lewart Lubartów – GKS Bogdanka II 0:3 (0:0) Bramki: Dubicki (60), Falkowski (75 z karnego, 89). Lewart: Podleśny – Jezior (68 Kłysiak), Mitura, Farotimi, Pszczoła, Krzyżanowski, Kuzioła (70 Rybak), Gutek, Kucharzewski (61 Mitaszka), Kaczmarski, Kosmala (79 Bielak). Bogdanka II: Krawczak – Bodziak, Klajda, Bancerz, Michalak, Dubicki (70 Sowa), Hermann, Falkowski, Flis (85 Tymosiak), Bujak, Kwiatkowski (80 Laszuk). Żółte kartki: Farotimi, Jezior, Pszczoła (L) – Bancerz, Sowa (B). Czerwona kartka: Mitura (Lewart, 75 min, za faul taktyczny). Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama