Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Cyców: Zwierzęta konały z głodu. Odebrano je właścicielowi

Dwa konie i jałówkę trzeba było we wtorek odebrać mieszkańcowi Cycowa. Mężczyzna zaniedbał zwierzęta do tego stopnia, że jedno padło, zanim udało się je zabrać na leczenie.
Cyców: Zwierzęta konały z głodu. Odebrano je właścicielowi
(sxc.hu)
Zwierzęta były głodne, zaniedbane i przetrzymywane w złych warunkach. Należały do samotnego, starszego mężczyzny. – Doprowadził je do złego stanu. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, kobyła leżała na ziemi. Nie miała siły sama wstać. Oprócz niej była tam krowa i jeszcze jedna 20-letnia kobyła – mówi Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. Chociaż po telefonie z fundacji, na miejscu zjawił się policjant, jego pomoc nie była potrzebna. – Mężczyzna zrzekł się praw do zwierząt. My ze swojej strony zaoferowaliśmy pomoc i zabierzemy je do Lublina – zapowiedziała wczoraj Lipianin-Białogrzywy. – Na razie jałówka i 20-letnia kobyła trafiły do pobliskiego, zaprzyjaźnionego z nami gospodarstwa. Niestety, po południu koń, który nie był w stanie podnieść się na nogi, padł. – Pojechaliśmy tam po zgłoszeniu telefonicznym. Być może, gdyby ktoś zadzwonił wcześniej, to wszystkie te zwierzęta mogłyby normalnie żyć. Dlatego warto w takich przypadkach reagować i dzwonić np. pod nasz alarmowy numer 883 577 493 – mówi Lipianin-Białogrzywy. W ciągu dwóch lat działalności Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt pomogła kilkuset zwierzętom. – W Lublinie mamy kilku inspektorów i skromną sieć domów tymczasowych, w których przebywają zwierzęta odebrane właścicielom, zanim znajdą nowy dom. Są też wolontariusze, którzy przychodzą do lecznicy i wyprowadzają psy na spacery oraz osoby, które prowadzą naszą stronę internetową Wszystkie te osoby nie pobierają żadnego wynagrodzenia. Pieniądze są przeznaczane wyłącznie na opiekę nad zwierzętami – wylicza Lipianin-Białogrzywy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama