Reklama
Koniec unijnego eldorado: Euro z RPO prawie rozdysponowane
Wysycha rzeka milionowych dotacji dla samorządów z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007–2013. Ostatnie dwa konkursy ogłosi w kwietniu Urząd Marszałkowski.
- 21.03.2012 19:40

Do podziału będzie prawie 25 mln euro. Konkursy ruszą w kwietniu – poinformował wczoraj Urząd Marszałkowski. W pierwszym powiaty mogą zdobyć pieniądze na budowę systemów informacji przestrzennej. Skorzystają przedsiębiorcy, naukowcy i turyści. Drugi konkurs dotyczy samorządów chcących inwestować w odnawialne źródła energii.
– Inwestycje w zieloną energię są w naszym regionie popularne. Niestety, pieniądze na ten cel zarezerwowane dotychczas w budżecie RPO były ograniczone – mówi Katarzyna Olchowska z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.
Dodatkowe środki na kwietniowe konkursy znalazły się m.in. dzięki ministerialnej nagrodzie za sprawne wydawanie pieniędzy z RPO. Do naszego województwa trafiło ponad 20 mln euro ekstra. Z tej puli oraz z innych źródeł budżet RPO rzutem na taśmę zwiększył się w sumie o prawie 37 mln euro.
Program na lata 2007–2013 to najważniejsze źródło unijnych pieniędzy w naszym województwie. Region może liczyć na w sumie 1,19 mld euro. Część pieniędzy zasiliła projekty kluczowe, np. rozbudowę lotniska w Świdniku, renowację pałacu Morskich w Lublinie (siedziby Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury), projekt \"Wrota Lubelszczyzny – Informatyzacja Administracji”, odbudowę dróg i mostów zniszczony przez powódź w Wilkowie czy zamienienie Teatru w Budowie w Centrum Spotkania Kultur.
– Bez RPO praktycznie nie byłoby wielkich inwestycji, które wszędzie widzimy – tłumaczy Krzysztof Hetman (PSL) marszałek województwa.
Pieniądze poszły nie tylko na remonty dróg, rewitalizację zniszczonych dzielnic miejskich, infrastrukturę dla stref ekonomicznych czy oczyszczalnie ścieków. Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie dostała 13,4 mln zł na wart 19,7 mln zł projekt \"Lubelskie Bezpieczne”.
– Utworzyliśmy stanowisko dowodzenia. Wcześniej był problem z dodzwonieniem się na tel. 997, bo odbierały trzy osoby. Teraz jest ich sześć, a maksymalnie może być 12. Wtedy pracowaliśmy na sprzęcie analogowym, a teraz korzystamy ze światłowodów – tłumaczy Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.
Nie wiadomo jeszcze na jakie pieniądze z Unii nasze województwo będzie mogło liczyć po 2013 roku.
Reklama













Komentarze