Zamojscy kryminalni weszli do mieszkania nastolatka w sobotę. Podejrzewali, że chłopak może mieć narkotyki. Policjanci ich nie znaleźli. Trafili natomiast na substancje łatwopalne, służące do wyrobu prochu strzelniczego.
- Mundurowi zabezpieczyli blisko 10 kilogramów saletry, siarki, związków potasu i innych - wylicza Joanna Kopeć, oficer prasowy zamojskiej policji. - Ujawniono również blisko 20 metrów lontu. Z wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zabezpieczone substancje służyły nastolatkowi do samodzielnej konstrukcji petard i fajerwerków.
Niezbędne instrukcje nastolatek znalazł w internecie.Wcześniej zarzuty dotyczące przestępstw narkotykowych usłyszał o rok starszy kolega 19-latka, mieszkaniec gminy Zamość. Chłopak wpadł w ręce policjantów w piątek, podczas rutynowej kontroli. Mundurowi znaleźli przy 20-latku dwa woreczki ze środkami odurzającymi.
- Pozostałą ich część młodzieniec ukrył w buzi - dodaje Kopeć. - Interwencja policjantów znalazła swój finał na izbie przyjęć zamojskiego szpitala. Tam lekarze z ust i żołądka 20-latka wydobyli susz marihuany, który mężczyzna zdołał połknąć.
Młody człowiek usłyszał zarzuty posiadania blisko 13 gramów suszu i udzielania narkotyków 19-latkowi z gm. Sitno. Jest on także podejrzany o uprawę kilkudziesięciu krzewów konopi indyjskich. 20-latek przyznał się do winy.
Wkrótce obaj koledzy staną przed sądem. Amatorowi petard grozi do 8 lat więzienia. Przestępstwa narkotykowe, których dopuścił się 20-latek zagrożone są karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Jeden robił petardy, drugi połknął konopie
Materiały do wyrobu prochu i lont. Oto co znaleźli policjanci w mieszkaniu 19-latka z gminy Sitno. Młody człowiek odpowie teraz za prowadzenie domowej wytwórni petard.
- 23.02.2015 15:15

Reklama












Komentarze