Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Podlasie II – Lublinianka-Wieniawa 0:1, Włodawianka - Lewart 4:0

Piłkarze Lublinianki znowu nie mieli łatwego życia, ale i tym razem sobie poradzili. Po skromnym, jednobramkowym zwycięstwie ze Stalą Poniatowa, wczoraj „zielono-biało-czerwoni” zanotowali taki sam wynik z rezerwami III-ligowego Podlasia.
Podlasie II – Lublinianka-Wieniawa 0:1, Włodawianka - Lewart 4:0

Artur Sadowski i jego koledzy z Lublinianki znowu sięgnęli po pełną pulę (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI )
Lublinianie rozpoczęli rundę wiosenną w zupełnie innym stylu niż na jesieni. Wtedy po dwóch meczach mieli na koncie dziesięć strzelonych bramek, teraz z tymi samymi rywalami zdobyli tylko dwie. Przełamać nie może się na razie Erwin Sobiech, któremu licznik trafień zatrzymał się na siedemnastu. – Jeszcze nie gramy tego co powinniśmy, ale myślę, że już wkrótce będziemy – zapowiada Marek Sadowski, trener Lublinianki-Wieniawy. – W tym meczu przeszkadzał nam silny wiatr. Mieliśmy parę stuprocentowych okazji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Ale generalnie uważam, że jest dobrze, bo wygrywamy i nie tracimy bramek. W porównaniu do pierwszego spotkania ze Stalą szkoleniowiec zdecydował się na zmianę składu, m.in. od początku w ataku zagrał Łukasz Gromba, na ławce usiadł za to Mateusz Kłyk. Ale wynik wczorajszego meczu w Białej Podlaskiej rozstrzygnął rezerwowy Daniel Jeż. Zawodnik wszedł na boisko w drugiej połowie zmieniając Łukasza Sobiecha. Po kilku minutach już utonął w objęciach kolegów ciesząc się ze zdobycia bramki po ładnej, indywidualnej akcji. – To była fantastyczna akcja, przejął piłkę na naszej połowie, minął kilku zawodników Podlasia i strzelił – opisuje Sadowski. Gospodarze po cichu liczyli na urwanie punktów liderowi i rewanż za jesienną porażkę na Wieniawie 0:5. Tym bardziej, że tydzień wcześniej zwyciężyli na wyjeździe Unię Bełżyce 4:1. – Liderowi należy się szacunek i z takim nastawieniem podeszliśmy do tego meczu – mówi Ryszard Więcierzewski, trener Podlasia II. – Boisko pokazało, że Lublinianka jest lepsza, ale pozostał niedosyt, bo mogliśmy się pokusić o remis. Chodzi o sytuację z 85 min, kiedy po strzale Łukasza Sawtyruka goście ratowali się wybiciem piłki z linii bramkowej. – Zagraliśmy dobry mecz i szkoda, że nie udało się zdobyć chociaż punktu. Ale nie przejmujemy się. Lublinianka chce awansować do III ligi, a my mamy inny cel, którym jest ogrywanie młodzieży. Myślę, że się utrzymamy. Podlasie II Biała Podlaska – Lublinianka-Wieniawa Lublin 0:1 (0:0) Bramka: Jeż (54). Podlasie II: Baczewski – Szymański, Kacik, Jędrzejuk, Ł. Jaszczyński, Szpański, Kondratienko, Leśniak, Paszkowski, Sawtyruk, Iwańczuk (84 Chalimoniuk). Lublinianka: Mańka – Mazurek, Paździor, Boniaszczuk, Ręba, Ł. Sobiech (46 Jeż), Stępień, Gołociński, E. Sobiech, Artur Sadowski (46 Majewski; 63 Gąsior), Gromba (79 Kłyk). Żółte kartki: Leśniak, Ł. Jaszczyński (P) – Boniaszczuk, Kłyk, E. Sobiech, Jeż (L). Sędziował: Piotr Kozłowski (Zamość). Widzów: 300. PIEKUTOWSKI NA TRYBUNACH W 78 min meczu w Białej Podlaskiej sędzia Piotr Kozłowski z Zamościa wyrzucił z ławki gości drugiego trenera, a zarazem szkoleniowca bramkarzy Lublinianki-Wieniawy Adama Piekutowskiego. Powód? – Krytykował orzeczenia sędziego – tłumaczy Sadowski. Włodawianka idzie wiosną jak burza. Wczoraj wygrała swój drugi mecz i znowu strzeliła rywalowi cztery bramki nie tracąc żadnej. Bohaterem meczu był Michał Budzyński, który zdobył trzy gole. – Zagrał dobry mecz, a najważniejsze, że jest skuteczny – podkreśla Marek Drob, trener włodawian. Gospodarze już do przerwy prowadzili 2:0. Na początku drugiej połowy goście mieli okazję na zdobycie kontaktowej bramki, ale Artur Nielipiuk zatrzymał Piotra Kucharzewskiego. Sędzia od razu pokazał graczowi Włodawianki czerwoną kartkę, ale lubartowianie musieli się zadowolić tylko rzutem wolnym. W dwóch kolejkach Lewart nie zdobył punktu, stracił aż siedem bramek, nie zdobył żadnej. Włodawianka Włodawa – Lewart Lubartów 4:0 (2:0) Bramki: Budzyński (7, 17, 55), Chaciówka (81). Włodawianka: Struk – Roczon, Nielipiuk, Borys, Szynkora, Kuczyński (72 Bornus), Soroka (72 Musz), Smolik (62 Zdolski), Chaciówka, Więcaszek, Budzyński (85 Pruszkowski). Lewart: Podleśny – Krzyżanowski, Farotimi, Nogas (84 Rybak), Woźniak, Kosmala, Birski, Kuzioła (58 Bielak), Kucharzewski, Gutek, Mitaszka. Żółte kartki: Roczon, Smolik (W) – Krzyżanowski, Kosmala, Woźniak (L). Czerwone kartki: Nielipiuk (Włodawianka, 47 min, za faul taktyczny) – Krzyżanowski (Lewart, 56 min, za drugą żółtą). Sędziował: Sebastian Ignaciuk (Biała Podlaska). Widzów: 300.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama