Śląsk mógł przeskoczyć Legię, ale nie wykorzystał szansy przegrywając w Poznaniu. To pierwsze zwycięstwo \"Kolejorza” w tym roku i również pierwsze zdobyte gole. Czyja w tym zasługa? Piotra Celebana. Najpierw wrocławski obrońca strzelił \"samobója”, a potem zatrzymał piłkę ręką, wyleciał z boiska i gospodarze wykorzystali rzut karny.
25.03.2012 23:40
Lech wreszcie przełamał złą passę i pokonał w niedzielę Śląsk Wrocław 2:0 (Przemek Wałczyński/MM Poz
Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0 (0:0)
Bramki: Celeban (15 sam.), Rudnevs (90 z karnego).
Lech: Burić – Kikut, Arboleda, Kamiński, Wołąkiewicz (73 Możdżeń), Tonev, Injac (57 Djurdjević), Drewniak, Kriwiec (46 Rudnevs), Ubiparip, Ślusarski.
Śląsk: Kelemen – Socha (84 Ł. Gikiewicz), Celeban, Kaźmierczak, Pawelec (65 Mraz), Dudek, Elsner, Madej, Mila, Sobota (76 Stevanović), Diaz.
Żółte kartki: Injac – Madej, Elsner, Socha. Czerwona kartka: Celeban (Śląsk, w 90 min za zagranie ręką). Sędziował: Dawid Piasecki (Słupsk). Widzów: 16000.
Patryk Małecki wrócił do Wisły, ale w Chorzowie nie odmienił losów spotkania. "Biała Gwiazda” przegrała, a mecz koń-czyła w dziewiątkę.
Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
Bramki: Grodzicki (54 z karnego).
Ruch: Pesković – Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski, Zieńczuk (84 Abbott), Straka, Malinowski, Jankowski (90 Lewczuk), Janoszka, Piech (87 Niedzielan).
Wisła: Pareiko – Jovanović, Chavez, Bunoza, Diaz, Melikson (46 Iliev), Wilk, Nunez (63 Garguła), Kirm, Biton (68 Małecki), Genkow.
Żółte kartki: Chavez, Nunez, Jovanović, Diaz. Czerwone kartki: Bunoza (Wisła, 63 min za faul taktyczny), Junior Diaz (Wisła, 90 min za drugą żółtą). Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 10000.
Pojedynek braci Żewłaków zakończył się remisem. Jednak bardziej zadowolony po meczu był Marcin – strzelił wyrównującego gola i dzięki temu Bełchatów nieoczekiwanie zremisował w Warszawie. – Wejście na boisko po przerwie Kamila Kosowskiego i Marcina Żewłakowa dużo wniosło do gry drużyny. Mimo dobrego dla nas wyniku z tak trudnym rywalem, walka o utrzymanie trwa i celu jeszcze nie zrealizowaliśmy – powiedział dla PAP Kamil Kiereś, trener Bełchatowa. – W szatni jest rozczarowanie, złość i ogromny niedosyt. Chcieliśmy zagrać dobry mecz, aby wrócić na właściwą drogę. Widocznie musimy na to poczekać jeszcze tydzień – skomentował z kolei Maciej Skorża, szkoleniowiec Legii.
Legia Warszawa – GKS Bełchatów 1:1 (1:0)
Bramki: Wolski (36) – Marcin Żewłakow (57).
Legia: Kuciak – Jędrzejczyk, Vrdoljak, Michał Żewłakow, Wawrzyniak, Gol (85 Novo), Rzeźniczak, Wolski (76 Blanco), Ljuboja, Radović, Żyro (62 Kucharczyk).
Bełchatów: Sapela – Modelski, Wilusz, Lacić, Szmatiuk, Mateusz Mak (46 Kosowski), Wróbel, Baran, Kamil Wacławczyk (85 Zbozień), Paweł Giel (46 Marcin Żewłakow), Buzała.
Żółte kartki: Zbozień. Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 16200.
To było spotkanie z gatunku za "sześć punktów”. W tym roku ŁKS jeszcze nie wygrał, a Zagłębie powoli wychodzi z tara-patów. – Mecz rozstrzygnął się w ostatnich 15 minutach, bo wszystkie ciekawe akcje działy się w końcowym kwadransie. Nie możemy mieć na boisku takich "huśtawek nastroju”. Najpierw tracimy bramkę w niegroźnej sytuacji, którą sami sprowokowaliśmy, za chwilę wyrównujemy i walczymy dalej o pełną pulę, ale dostajemy bramkę z rzutu karnego. Coś takiego nie może się zdarzać – podkreślał obrońca ŁKS Piotr Klepczarek na oficjalnej stronie klubu.
ŁKS Łódź – Zagłębie Lubin 1:2 (0:0)
Bramki: Gercaliu (82 z karnego) – Bilek (79), Pawłowski (90 z karnego).
ŁKS: Wyparło – Gercaliu, Klepczarek, Łabędzki, Gieraga, Bonin (64 Łobodziński), Laizans, Łukasiewicz, Iwański, Saganowski (78 Papikjan), Stąporski (74 Mięciel).
Zagłębie: Ptak – Nhamoinesu, Horvath (24 Rymaniak), Banaś, Vidanov, Lira, Bilek, Hanzel, Rachwał (64 Hodur), Pawłowski, Sernas (90 Wilczek).
Żółte kartki: Gercaliu – Woźniak, Rymaniak, Ptak. Czerwona kartka: Rymaniak (Zagłębie, w 88 min za drugą żółtą). Sędziował: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 3200.
Szczęście Lechii polega na tym, że w ekstraklasie są jeszcze słabsi. – Z trzech meczów u siebie dwa przegraliśmy i tylko jeden zremisowaliśmy. Na wiosnę jesteśmy bez zwycięstwa, a samymi remisami drużyna nie utrzyma się w lidze. Kiedyś obrona była naszą silną stroną, ale teraz tracimy za dużo bramek. Co prawda poprawiła się nasza gra w ataku, ale kiedy sami coś strzelimy, to zaraz więcej stracimy – złościł się trener gospodarzy Paweł Janas.
Lechia Gdańsk – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:3 (2:2)
Bramki: Kosecki (18, 38) – Demjan (8, 66), Patejuk (40 z karnego).
Lechia: Pawłowski – Deleu, K. Bąk, Janicki (89 Duda), Wilk, Surma, Nowak, Kosecki, Traore, Wiśniewski (63 Machaj), Grzel-czak (46 Lukjanovs).
Podbeskidzie: M. Bąk – Górkiewicz, Sourcek, Dancik, Król, Nather, Łatka, Ziajka (46 Malinowski), Cohen (58 Rogalski), Pa-tejuk, Demjan (72 Curić).
Żółte kartki: Deleu, Bąk K., Surma, Wilk, Traore – Łatka, Sourek, Nather, Dancik, M. Bąk. Sędziował: Hubert Siejewicz (Bia-łystok). Widzów: 10500.
Tomasz Frankowski zdobył dwa gole z rzutów karnych i w klasyfikacji strzelców wszech czasów polskiej ekstraklasy jest czwarty, mając 159 goli na koncie. Trzeci Gerard Cieślik uzbierał 167 trafień.
W Białymstoku Widzew kończył mecz bez dwóch graczy i miał dużo pretensji do sędziego Pawła Gila. – Po drugiej czerwonej kartce mecz nam się całkowicie "rozjechał”. Wówczas grało nam się już bardzo trudno, co widać po wyniku końcowym. Zespół dobrze zareagował po stracie pierwszego gola i szybko udało nam się wyrównać. Później straciliśmy kolejnego zawodnika i w efekcie spotkanie kończyliśmy w dziewięciu. To wszystko miało wpływ na naszą grę – ocenił opiekun łodzian Radosław Mroczkowski na klubowej stronie.
Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź 4:1 (2:1)
Bramki: Frankowski (22, 65 – obie z rzutów karnych), Cionek (41), Makuszewski (72) – Ben Dhifallah (28).
Jagiellonia: Sandomierski – Norambuena, Porębski, Cionek, Pejović, Grzyb (77 Pawłowski), Bandrowski, Kupisz, Makuszewski, Dżalamidze (63 Burkhardt), Frankowski (73 Rasiak).
Widzew: Mielcarz – Broź, Ukah, Abbes, Dudu, Okachi, Panka (46 Bartkowski), Ostrowski, Rybicki (36 Duda), Oziębała, Ben Dhifallah (70 Mroziński).
Żółte kartki: Cionek, Porębski, Pawłowski – Broź, Dudu, Mielcarz, Oziębała. Czerwone kartki: Abbes (Widzew, 20 min za faul), Dudu (Widzew, 64 min za drugą żółtą). Sędziował: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 4200.
"Pasy” stoją nad przepaścią. Ich trener Tomasz Kafarski może przyłożyć rękę do dwóch spadków, bo przecież jesienią pracował w Lechii. – Znów straciliśmy wyjątkowo głupie bramki. Mimo to uważam, że nawet przegrywając 0:2 do przerwy i wychodząc na drugą połowę mieliśmy szansę odwrócić losy tego spotkania. Niestety trzecia bramka zdecydowanie podcięła nam skrzydła. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ten mecz był kluczowy, ale nie poddajemy się i gramy do końca. Damy z siebie wszystko, żeby w kolejnych siedmiu meczach zdobyć punkty potrzebne do utrzymania – powiedział dla cracovia.pl Arkadiusz Radomski.
Cracovia – Górnik Zabrze 1:3 (0:2)
Bramki: van der Biezen (73) – Kwiek (33), Zieliński (43, 58).
Cracovia: Cierzniak – Struna, Radomski, Nawotczyński, Suart, Szeliga, Boljević (69 Szałachowski), Steblecki (46 Grzelak), Budziński, Suworow (43 Dudzic), van der Biezen.
Górnik: Skorupski – Bemben (46 Mączyński), Szeweluchin, Danch, Magiera, Olkowski, Pazdan, Przybylski, Kwiek (90 Teli-chowski), Nakoulma (85 Milik), Zieliński.
Żółte kartki: Radomski, Nawotczyński – Bemben, Magiera. Sędziował: Paweł Pskit (Łódź). Widzów: 7800.
Korona Kielce – Polonia Warszawa
Dziś o godz. 18.30
Komentarze