Start Krasnystaw i Orion Niedrzwica coraz bardziej zagrożone spadkiem
Druga wiosenna kolejka spotkań przyniosła kilka ważnych wyników. Stal Poniatowa pod rządami trenera Henryka Kamieńskiego zaczyna powoli wychodzić ze strefy spadkowej. Na ostatnim miejscu na dłużej utknął za to Start Krasnystaw, który po dobrym początku znów zgubił punkty.
- 29.03.2012 14:50

– Nie zasłużyliśmy na porażkę ze Stalą – mówi Sławomir Kosior, trener Startu.
– Nie byliśmy drużyną gorszą, a wręcz lepszą. Ale jak to w piłce, nie zawsze lepszy wygrywa i tak było w tym przypadku. Graliśmy dobrze, ale zabrakło ostatniego podania. Poniatowa miała dwa strzały na bramkę i oba wpadły – dodaje.
Bez względu na sytuację, w Krasnymstawie nikt nie składa broni.
– Ta porażka na pewno nas przybiła, ale nie załamała do tego stopnia, żebyśmy się już poddali. Będziemy walczyć do końca. Jest jeszcze sporo spotkań i wiele punktów do zdobycia. W sobotę gramy u siebie z Podlasiem II i liczymy na zwycięstwo – podkreśla trener Kosior.
Niewesoło robi się też w Orionie Niedrzwica Duża. Zespół zdobył punkt na inaugurację, ale w kolejnym meczu okazał się już gorszy od Ruchu Ryki.
Właściwego rytmu nie mogą również złapać wiosną Lewart Lubartów i Roztocze Szczebrzeszyn. Obie ekipy przegrały po dwa mecze. Zespół trenera Zbigniewa Pająka nie będzie miał łatwo także i w tej kolejce, bo gra z mającą wysokie aspiracje Omegą Stary Zamość.
Podobnie jest z Lewartem, który zmierzy się z niepokonanymi w tym sezonie Orlętami Łuków. Podopieczni trenera Grzegorza Białka stracili już kontakt z czołówką. A jeśli w niedzielę znowu nie pokuszą się o trzy punkty, to znajdą się coraz bliżej strefy spadkowej.
Reklama
















Komentarze